22 października 2015

image

Wysiadłam rano z tramwaju na Mogilskim i kroczę raźno w stronę Nowego Bufetu. Tuż za schodami ruchomymi czuję, że idzie za mną jakiś osobnik. Idzie szybko, ale nie chce mnie wyprzedzić – tak jakby mnie śledził. Ja też idę szybko, więc przyspieszam jeszcze bardziej. Pomyślałam że to jakiś narwany uliczny freak, aż tu słyszę głos mojego małżonka: „Czekaj! Próbuję Cię dogonić od tramwaju :) „. Coś słabo mu poszło, bo byliśmy juz przy sieciowej piekarni.
Co dziś jecie? Najpierw krem z dyni.
Potem lasagne – dwie do wyboru. Albo z porem, gorgonzolą i świeżym tymiankiem. Albo z oliwkami, cukinią, baklażanem i pesto.
Są trzy porcje Sloppy Joe. A także tarta z salami łagodnym, pomidorami suszonymi, pomidorkami cherry i karczochami.
Ze słodkości mamy Kanadyjczyków i tartę z masą budyniową, borówkami i jabłkiem.