1 marca 2016

  
Dziś znowu mam dla Was wersję demo. Tym razem prezentuję szpinak do cannelloni. Jeszcze kilka wersji demo, a zaczną się do mnie zgłaszać początkujące kapele ze swoimi debiutanckimi kawałkami. Zresztą większość tych krakowskich „młodzieżowych” zespołów ma próby w porcie Solnym obok Pl.Boh. Getta, czyli w moim sąsiedztwie. Już widzę tych długowłosych, czarnoodzianych z gitarami, jak czatują na mnie przy moście, jak na jakąś, nie przymierzając, ciotkę rewolucji: „Pani weźmie! Pani posłucha!” Trzeba rozważyć przemieszczanie sié jedynie Zabłociem i Mostem Kotlarskim.A ciotka rewolucji (kuchennej, i też Magda, hahaha) ma dziś dla Szanownych Głodnych krem porowo-ziemniaczany z białym winem i świeżym tymiankiem. A także cannelloni nadziewane szpinakiem i ricottą, zapiekane pod beszamelem, z sosem pomidorowo-szałwiowym. Ma też tartę z pomidorkami cherry, fetą, oliwkami i świeżą bazylią.

Na słodko zaś ma Kanadyjczyków (zmieniliśmy trochę sposób pieczenia i są bardziej chrupiące) i korzenne ciasto marchewkowe z prazonymi orzechami i kremem waniliowym.