13 kwietnia 2016

  
Dziś w ofercie mięsny jeż. Oczywiście jeż skamuflowany, ukryty przed Wami sprytnie pod postacią cannelloni, nadziewanych sosem bolońskim. To nie wszystko – JUTRO ów jeż również niektorych z Was wyżywi, bo pozostała część sosu bolońskiego zasili wnętrze SLOPPY JOE. Dawno nie gościł w naszych progach, ale jutro obiecał wpaść. Mam nadzieję, że za bardzo nie pobrudzi Waszych odzień wierzchnich swoją tendencją do wypadania mięsa z buły. Czyli dla jasności, dziś proponujemy:
– zupę kukurydzianą z mleczkiem kokosowym, imbirem i limonką
– cannelloni nadziewane sosem bolońskim BEZ BESZAMELU, zapiekane pod sosem rosè, czyli pomidorowo-bazyliowo-czosnkowym z niedużą iloscią śmietany, ktora owy „rosè” kolor nadaje
– tartę z brokułami i gorgonzolą, lub z duszonymi porami i ricottą
– kruche ciastka kanadyjskie z kawałkami czekolady
– cztery kawałki kruchego ciasta z porzeczkami
– sbriciolatę z ricottą i czekoaldą
A na SLOPPY JOE zapraszamy jutro.