6 lipca 2016

  
Jestem już po tej drugiej stronie barykady. Po tej, po której ludzie w tygodniu chodzą do pracy, bardzo wczesnie wstają i łakną snu jak kania dżdżu. I taki człowiek pracy, drobny ciułacz, jednoosobowa działalność gospodarcza, pragnie w nocy spać snem sprawiedliwgo. Dzisiejszej nocy ktoś ten sen zakłócił. Jakiś samolubny młodzieżowy element postanowił wraz z innym elementami świętować urodziny innego elementa. Niech sobie świętują, też lubię świętować – ale czy trzeba o pierwszej w nocy otwierać okno na podwórko-studnię, wspólne dla czterech kamienic? Myślę że kilkadziesiąt rodzin zerwało się na równe nogi. Najpierw usłyszałam moją sąsiadkę – tę, która kiedyś w amoku wyrzucała różne rzeczy na klatkę.

” Ciszej tam, zamknijcie to okno! Ludzi chcą spać”.

Zero odzewu. Nagle włączył się sąsiad, od którego nie raz słyszałam sążniste wiązanki, ale raczej w kierunku najbliższej rodziny i sąsiadów. Z okna sąsiada zaczął bowiem dobiegać dzieciecy płacz.

„K@&€a je@&na! Zamknij to pi@&€%lone okno! Dzieciaka mi obudziłeś baranie j¥£$ny! Zaraz tam k%#£a pójdę i cię za@&bię jak sie nie zamkniesz!”

Cisza. Błoga cisza, niczym nie zmącona.

To był pierwszy raz, kiedy z mojej strony popłynęły do sąsiada jakieś cieplejsze myśli.

Dlatego dziś na lekkim niedospaniu, ale zwarci i gotowi.

Na początek zaserwujemy Wam minestrone, czyli włoską zupę z wielu warzyw, z dodatkiem soczewicy i makaronu. Jest też jeszcze kilka porcji kremu z dyni i cukini.

Na danie główne po raz drugi robię dla Was rarytas. Jest to wołowina curry massaman, czyli mięso, młode ziemniaczki, orzeszki ziemne, mleczko kokosowe i mnóstwo orientalnych przypraw. Do tego ryż basmati. Trzy kawałki lasagne warzywnej bez beszamelu też się znajdą.

Tarta wytrawna to albo ta z brokułem i provolone, albo ta z pieczoną papryką, serem bleu village i pomidorkami.

Na słodko mamy na razie sbriciolatę z ricottą i porzeczkami. Za jakieś dwie godziny będzie tarta z kremem czekoladowym i konfiturą porzeczkową.

Aha, do focacci mamy ‚nduję, czyli ultra ostrą kiełbasę z Kalabrii, pieczoną paprykę, oraz pastę warzywną na bazie karczochów, oliwek i pomidorów.