2 listopada 2016

  
Tak jak pisałam – podłogi pomalowane, a właściwie jedna podłoga. Nowa mata wejściowa w drodze, kurier już ją do nas wiezie. Tablica przeorganizowana – mam nadzieję że wszystko jest bardziej czytelne. Skasowalismy z menu granolę, bo wraz z usuniętym wcześniej śniadaniem angielskim nie cieszyła się Waszą popularnością, mimo niezaprzeczalnych walorów smakowych. Notabene – są to śniadania z dwóch biegunów – fitness i fatness – widać że najbezpieczniejszy i najpopularniejszy jest środek. Mamy za to coś pomiędzy – pieczone jabłko z miodem i tostami z masłem. Wypróbowywałam to danie przez większość długiego weekendu, próbując poradzić sobie z niesyspozycją pokarmową. Jest bezpieczne, jest pyszne, jest jesienno – zimowe. Gorąco polecam – Magda Kisielewska.
A co jeszcze?
Jeszcze krem z ciecierzycy i pomidorów z kuminem, cynamonem i kurkumą.
Na główne quesadillas w wersji klasycznej nowobufetowej – szynka, cukinia, kukurydza, ser, sos majonezowo-jogurtowy z wędzoną papryką chipotle i sałatka z winegretem na okrasę.
W tarcie duszona cukinia, pomidory suszone, feta i pestki słonecznika.
Na słodko Blondie – w nim mnogość prażonych orzechów, białych czekolad a na wierzchu polewa z masła orzechowego i ekstraktu z prawdziwej wanilii