18 listopada 2016

  
Tak, to jeden z tych dni, w których człowiek z chętnością skrobnąłby jakieś story, ale robota zachowuje sie jak zając i ciągle mi ucieka. Dlatego opowiastko-dykteryjka musi poczekać na swoją kolej do poniedziałku i ustąpić miejsca informacjom praktycznym. Oto one:
– krem z zielonego groszku
– minestrone
– butter chicken z ryżem basmati i albo kolendrą, albo bazylią – zależy co Kasia upoluje na Starym Kleparzu
– tarta z pieczoną papryką, fetą, ricottą i czarnuszką
– brownie z sosem karmelowym, którego jest tylko pięć porcji, więc nie przyjmujemy na nie rezerwacji telefonicznych – dziś dajemy szansę wszystkim, którzy z różnych powodów nie mają dostępu do internetu w pracy i po prostu przyjdą