21 grudnia 2016

  
Śnił mi się dzisiaj David Bowie. Chociaż nie pamiętam szczegółów, ogólne wrażenie jest takie, ze to był dobry sen. Od razu wyobraziłam sobie, jak by to wyglądało gdybym śniła o wczesnym Axlu Rose. Wyobrażacie sobie to wężowe wicie pod kołdrą? Małżonek chyba by nie zdzierżył. Jeślibym śniła o MC Hammerze, można byłoby podejrzewać u mnie zespół niespokojnych nóg, o której to przypadłości dowiedziałam się z reklamy radiowej i myślałam ze to wymysł firmy farmaceutycznej. Ale nie, okazało się że w mojej rodzinie jest jedna para takich niespokojnych kończyn. Jeśliby w moim śnie pojawił się Michael Jackson… Dobrze, może poprzestańmy na MC Hammerze. I przejdźmy do menu, bo czas nagli. Dziś proponujemy:
– krem z kukurydzy, wersja meksykańska, czyli czysto kukurydziany z makaronem z tortilli
– butter chicken
– tarta z pieczonymi burakami, nerkowcami, orzechami włoskimi, serem kozim i pomidorkami
– tarta czekoladowa z kajmakiem