20 lutego 2017

  
Lubicie pizzę? Lubimy Panie Kierowniku! A chcecie się nauczyć jak ją robić? Chcemy Panie Kierowniku! Z tyłu sali głos: Ja to już nawet, Szanowny Panie Kierowniku, sam w domu próbowałem. Wyszło? A jakże, wyszło, Kierowniku nasz Kochany, tylko to ciasto troszkę gumowate ślubna zrobiła i jakby lekko zakalec. Ale w ogólności dobre i zjadliwe było… A chcecie zjeść taką domową, gdzie ciasto będzie jak należy i dodatki pyszne? Tak tak Panie Kierowniku, bardzo byśmy chcieli! No to wejść sobie na taką stronę do internetów, „Wielka Pyszność” się nazywa i znaleźć pizzę, najnowsza jest ze szpinakiem i z jajem, żebyście dużo żelaza przyswoili. A nie zapomnieć ładnego komentarza zostawić , bo będę sprawdzał i dawał dodatkowe punkty przy wypłacie premii.
(Przypomniała mi się dziś z rana ta scena z „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, kiedy Krzysztof Kowalewski wzywa podwładnych z zakładu bo szuka kogoś, z kim mogłaby go zdradzić żona, żeby mógł się spokojnie rozwieźć i poślubić córkę dygnitarza partyjnego, której w Londynie zrobił dziecko. Przychodzą te chłopy, co to bardziej fizjognomią do „Rejsu” pasują, a on pyta:”Płacicie alimenty?”. Po czym przesuwa wzrokiem po tej zbieraninie twarzowców, z których ani jego żona, ani większość innych żon nie wybrałaby materiału na kochanka i mówi zrezygnowany:”To płaćcie uczciwie dalej”).
Zapraszam więc na przepis na pizzę z jajem, szpinakiem, speckiem i gorgonzolą do zrobienia samemu. Kto nie chce samemu, może przyjść do nas. Wprawdzie nie na pizzę, ale na inne fajne rzeczy, które już wymieniam:
– toskańska zupa pomidorowa z focaccią w środku (ach, ten smak), oliwą extra vergine i świeżą bazylią
– marokańskie tagine z kurczaka, podawane z kaszą bulgur i świeżą kolendrą
– tarta z burakami, pomidorami, serem kozim i pestkami dyni
– korzenne ciasto marchewkowe z prażonymi orzechami i kremem waniliowym