15 marca 2017

  
Jak widzicie na załączonej ilustracji – przyjechała do nas rzecz nova. Podobną mieliśmy już niecały rok temu, ale teraz zamówiłam radicchio w całości. To cykoria w oleju, przyprawach i occie balsamicznym, dość wyrazista w smaku. Pasuje zwłaszcza do porchetty, ale z pikantnym salami spianata też znajdzie nić porozumienia.
A tak z zupełnie innej beczki – tej z dziegciem – przgotowujemy się do malowania pokoju, w domu trwa Armageddon aż do soboty. Na kuchennym stole piętrzą się ubrania na wieszakach, meble są na środku pokoju, a koty harcują w najlepsze. Dlatego zamieniłam się w formę przetrwalnikową – niby na zewntrz wyglądam tak samo, ale w środku zalałam wszystko woskiem. W głowie huczy jedna myśl – przetrwać do soboty. Dobrze że w sobotni wieczór jestem zaproszona na parapetówkę – będzie można odreagować wszystkie niedogodności i stopić wosk ze środka. Na szczęście wosk nie zalał kubków smakowych i zrobiłam dla Was całkiem smaczną wołowinę. Ale po kolei – oto nasza propozycja na dziś:
– zupa z kapusty z ryżem arborio, pesto, pomidorami i serem grana padano
– krem z buraków z jogurtem
– tajska wołowina massaman w mleczku kokosowym z orzeszkami ziemnymi, podawana z ryżem basmati i świeżą kolendrą
– tarta z wedzonym halibutem, groszkiem i pomidorkami cherry
– brownie z sosem karmelowym