7 kwietnia 2017

  
Odkryłam że Netflix ma w swojej bazie film Martina Scorsese „Król Komedii” z 1983 roku. No to sobie wczoraj obejrzałam. Oczywiście była to droga przez mękę, seans podzielony na trzy etapy z pochrapywaniem, ocknięciem i cofaniem do sceny, w której się usnęło. Oglądanie bez finału, dodam, bo na ostatni kwadrans usnęłam już na dobre i musiałam skapitulować i przenieść się na normalne łóżko, bo tkwienie w powykrecanej półsiedzącej pozycji odbija się czkawką na kręgosłupie. Oczywiście film bardzo dobry, De Niro genialny, ale partnerujący mu aktorzy też doskonali w swoich rolach. I ten klimat Nowego Jorku przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Taki nowojorski klimat mają chyba tylko filmy Martina Scorsese, Woodyego Allena, Sidneya Pollacka, Sidneya Lumeta (wymieniłam tu chyba połowę mistrzów złotego okresu amerykańskiego kina). Widać tam ogromną miłość do tego miasta. Filmy, których się już w zasadzie nie kreci, a ja nad tym bardzo ubolewam – takie komedie obyczajowe – nie że cały czas są gagi i boki zrywać, ale humor jest inny, czasem to śmiech przez łzy, a czasem łzy bez śmiechu w ogóle. Taki gatunek filmowy to już chyba kompletny lamus. Inteligentne komedie nikomu się nie opłacają. Robi się głównie dramaty na ważne polityczne i społeczne tematy, a jeśli chodzi o komedie, to głównie mamy te blockbustery dla ćwierćinteligentów. Takie filmowe dzieło, które jest wspaniale zagrane i wyreżyserowane, z doskonałym scenariuszem, ogląda się lekko. Tak jak lekko się ogląda mistrzowskich tancerzy – poruszają się jakby urodzili się ze znajomością tych wszystkich piruetów, a przecież to lata pracy i powtarzania w kołko tego samego stoją za tą lekkością. Plus talent oczywiście.
Poza tym mam taką prywatną opinię, że naprawdę dobrą komedię jest zrobić o wiele trudniej niż dramat.
Jeśli ktoś nie widział to polecam, a ja może skupię się juz na jedzeniu. Dziś w naszej ofercie:
– krem z buraków z jogurtem
– keralan curry z mleczkiem kokosowym, pomidorami i smażonym tofu, podawane z ryżem basmati, bardzo aromatyczne i wyjatkowo smaczne
– tarta z grillowaną cukinią, porchettą, cheddarem i oliwą bazyliową
– tarta czekoladowa – blok.