28 kwietnia 2017

  
Pozostawiono u nas wczoraj czapkę damską w kolorze szarym, z błyszczącą aplikacją. Zostawiła chyba ta Pani, która brała lasagne ze szpinakiem na wynos, tak mi się ta czapka z nią kojarzy. Prosimy Panią o odbiór, bo przez długi weekend mamy zamknięte i jesteśmy tutaj dopiero 4 maja, czyli po Świecie Pracy, Dniu Flagi (albo Dniu Leśnika według Stanisława Barei) i Dniu Konstytucji. Na ten czas (nie mylić z Natenczasem Wojskim) udaję się skromnie do stolicy Wielkopolski, by pobrykać z poznańskimi koziołkami i zobaczyć jak rozwinęło się miasto przez ostatnich dziewięć lat. Jeśli aura się nie zmieni do tego czasu, to również za Bareją powtórzę ustami Krzysztofa Kowalewskiego: „Zaraz odwiozą mnie do Tworek”. Albo Morawicy, albo Gostynina albo Kobierzyna. Pozostałych nie znam, niech ci z Pomorza, Wielkopolski, Polesia, Podkarpacia itd. wstawią sobie odpowiednią nazwę miejscowości.
Informacje odnośnie funkcjonowania Nowego Bufetu w przyszły tygodniu zamieszczone. Jeśli chodzi o informacje dotyczące dzisiejszego funkcjonowania i dzisiejszej oferty, przedstawia się to następująco:
– florencka zupa z fasoli z jarmużem i grzankami
– wegetariańskie curry z ciecierzycą, batatami, dynią, ziemniakami, pomidorami, podawane z jogurtem, świeżą kolendrą i ryżem basmati
– trzy porcje lasagne ze szpinakiem i gorgonzolą
– tarta z porchettą, ricottą, pomidorami suszonymi, bazylią i odrobiną musztardy Dijon
– tarta czekoladowo-kajmakowa
– dwie porcje zupy kukurydzianej.