22 maja 2017

  
Wybraliśmy się na rowerową wycieczkę do Niepołomic. Będę ją wspominać jeszcze długo. Jazda w jedną stronę to była bajka. Podążaliśmy z wiatrem, sunęłam na moim starym gracie, czując jakbym miała turbodoładowanie. Potem Puszcza, smaczne lody w centrum Niepołomic i za chwilę, w drodze powrotnej zaczęły się schody. Na własnej skórze przekonałam się, jak bardzo z wiatrem jechaliśmy. Ciężko sobie nawet wyobrazić, ile wysiłku wkładałam w to, żeby utrzymać tempo 8-10 kilometrów na godzinę! Na wysokości starej garbarni na Płaszowie miałam myśli czarne jak smoła. Po raz kolejny w krótkim odstępie czasu widziałam Krzysztofa Kowalewskiego, który mówił z rezygnacją o odwiezieniu do Tworek. W drodze powrotnej zadzwonili jeszcze z firmy ochroniarskiej, że uruchomił się alarm, więc małżonek wziął kurs na Rondo Mogilskie. Oczywiście alarm uruchomiła prawdopodobnie jakaś ohydna mucha, ale stres był. Ja z tego zmęczenia robiąc zakupy na obiad omal się nie przewrócilam przy kasie, doszedł do tego ból głowy i nudności. Ledwom na kwadrat dojechała, gdzie resztką sił dokarmiłam koty i zwaliłam się jak kłoda na kanapę. Tak zastał mnie małżonek i tak trwałam w nerwowej popołudniowej drzemce przez około dwie godziny. Nie użyłam filtra, więc mój nos przywodzi na myśl nos wielkiej miłośniczki tanich napojów wyskokowych. Na szczeście Matka Natura wymyśliła kosmetyki, więc zatuszowałam maliniaka.
Reasumując, jakby powiedziała moja rodzicielka – użyłam jak pies w studni. Jedyny plus to te 50 km w nogach (a pod taki wiatr to powinni potrojnie liczyć!). Amen i przechodzimy do menu:
– krem z soczewicy i marchewki na markoańską modłę z kminkiem i kolendrą
– nowy lancz, czyli KURCZAK ZE ŚLIWKAMI, bulgurem i świeżą miętą – tu jedziemy na północny wschód od Maroka na tereny Persji czyli Iranu (Basiu – ciągle nie odebralaś ode mnie swojego „Kurczaka ze śliwkami” Marjane Satrapi) z bulgurem i świeżą mietą
– tarta z brokułami, fetą, pomidorkami i pesto
– korzenne CIASTO MARCHEWKOWE z orzechami i kremem waniliowym ze śmietankowych serków – jedno z Waszych ulubionych.

PS. Na fotografii widnieją wszystkie korzenne przyprawy uzyte do kurczaka ze śliwkami.