13 czerwca 2017

  
Dziś opowiem Wam o robieniu domowego wina. Bo w swojej wspólnej historii mamy mały epizod enologiczny. Dostaliśmy kiedyś pokaźny dymion od kolegi i małżonek postanowił jakoś go wykorzystać. Jak to zwykle on, obkuł sie w internetach i podręcznikach na blachę w kwestii somowego wyrobu win. A że była zima, to znalazł wino z rodzynek i suszonych fig, kupił chipsy dębowe, przyrząd do korkowania, parę innych gadżetów i zabrał sie za produkcję. Po niecałym roku nastąpiło wielkie otwarcie i okazało się, że wyszło nam bardzo smaczne dość słodkie, aromatyczne białe wino. Co więcej – kiedy pojechaliśmy do Tokaju i kosztowaliśmy tamtejszych win, okazało się, że nasze wino smakuje niemal identycznie jak Tokaj. Tajemnicą jest, jak udało się uzyskać taki efekt z suszonych owoców i dębowych chipsów. Uznając siebie za doświadczonych, profesjonalnych winiarzy z sukcesami postanowiliśmy powtórzyć produkcję. Gdy otworzyliśmy drugi miot, gotowi na spożycie złocistego trunku, okazało się, że wino nie wyszło. Było ohydne, smakowało jak ocet. Było tak niedobre, że pijąc i się krzywiąc z niesmakiem, nazwaliśmy je Politura. Kilkanaście butelek Politury stało jeszcze u nas, otwieraliśmy je co jakiś czas, mając nadzieję, że pod wplywem leżakowania w cudowny sposób zamieni się w tamtego Tokaja. Niestety – Bestia pozostała Bestią – tylko w bajce okazuje się pięknym królewiczem.
Mamy na stanie jeszcze jedną butelkę Politurki i zamierzamy ją otworzyć na dziesięciolecie mieszkania w Podgórzu, czyli za trzy miesiące. A może jednak…?
Zawiadamiam jeszcze przy okazji, że my też celebrujemy długi weekend, w związku z czym
15 I 16 CZERWCA JESTEŚMY NIECZYNNI
A teraz hop do menu. Na dziś przygotowaliśmy:
– zupę z ciecierzycy i fasoli z koprem włoskim, kurkuma i świeżym szpinakiem
– tajskie zielone curry z kurczakiem w mleczku kokosowym, z fasolką szparagową, zielonym groszkiem, mini kolbami kukurydzy, bakłażanem i cukinią, podane z ryżem basmati i świeżą kolendrą
– tartę ze szparagami, pomidorami, serem grana padano i odrobiną musztardy francuskiej
– słodką tartę z kajmakiem i czekoladą.