7 września

  Małżonek się dziwi, czemu wchodzę na różne fora i czytam te różne bzdury. Faktycznie, bardzo często jest tak, że znajduję interesujący mnie wątek, ale już od drugiego komentarza zaczynają się wycieczki osobiste, wytykanie niewiedzy, nierzadko wyzwiska i nie dowiaduję się niczego merytorycznego. Małżonek spędził lata temu długie godziny na różnej maści forach i zna te schematy – jeśli np. jest to stałe forum tematyczne z uzupełnianymi wiadomościami, zawsze jest podobna struktura – kilka osób, taka elita forumowa, skupiona zwykle wokół guru, wychwalająca pewne rzeczy, a inne mieszająca z błotem. Jeśli masz inne zdanie – te kruki i wrony cię rozdziobią.
Ja jednak znajduję wstydliwą przyjemność w czytaniu, a nie czynnym udziale, poza tym czasem trafiają się prawdziwe perełki. To trochę tak jak naczelny kwartalnika literackiego „Lampa” – Paweł Dunin Wąsowicz – który znany jest z tego, że przemierzał warszawskie śmietniki w poszukiwaniu porzuconych książek i starych czasopism. I czasem trafiał mu się rarytas.
Mnie się trafił taki cukiereczek wczoraj na forum Filmwebu pod filmem „Prometeusz”. Jeden z forumowiczów założył tam wątek „Odpowiem na każde pytanie”, gdzie wyraził gotowość do rozjaśnienia maluczkim mroków wyobraźni Ridleya Scotta i jego Obcych. Pierwsze pytanie brzmiało:
„Czy Pan przyjdzie powtórnie sądzić żywych i umarłych?”
Założyciel watku:”Pisałem odnośnie filmu”. Na to włączył się inny forumowicz, który bezbłędnie rozwinął pytanie:
„Czy Pan przyjdzie powtórnie sądzić żywych i umarłych odnośnie filmu?”
Odnośnie menu włączam się ja i proponuję Wam następujace punkty dzisiejszego programu:
– florencka zupa z fasoli z jarmużem i grzankami
– gnocchi ziemniaczane z sosem z pomidorów, wędzonego boczku, ostrego salami kalabryjskiego, specku, warzyw, oliwek i ziół, okraszone serem grana padano
– tart z bakłażanem, pomidorkami, feta, pestkami dyni i bazylią
– czekoladowe brownie z sosem karmelowym.