Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

30 stycznia 2020

  
Mialam kiedyś znajomego. Nie był w najbliższych kręgach, nie do końca był z mojej bajki, ale generalnie rzecz biorąc, był sympatycznym i uczynnym gościem. Łebski, rzutki, przedsiębiorczy, z głową do matematyki i fizyki – poszedł na studia politechniczne w stolicy. Potem stało się z nim coś dziwnego – zawsze raczył się jedynie alkoholem, ale kiedy spróbował cannabis, zupełnie odleciał, oddalając się w klimaty narkotyczno-religijne. Rzadko o nim myślę, ale wczoraj rozmawiałam ze wspólnymi znajomymi i temat sam się nawinął. A mi przypomniała się sytuacja, która pokazywała, że potrafił być niesamowicie zabawny i kreować przednie sytuacyjne żarty.
Otóż byłam z nim kiedyś na weselu jego przyjaciela w podciechanowskiej Opinogórze, w charakterze osoby towarzyszącej. Gdy tak siedzielismy przy zastawionym stole i konsumowaliśmy weselne żarcie, kamerzysta z uporem maniaka kręcił nas jak jemy i rozmawiamy – niekoniecznie chcielismy, aby tematy naszych rozmów zostały uwiecznione cyfrowo. Maciek w pewnym momencie powiedział prosto do kamery: „Razem ze znajomymi przychodzimy tutaj co tydzień – ładnie się ubieramy i wkręcamy na wesela. Sprzedajemy weselnikom jakąś ściemę, jemy i balujemy za darmo – wie Pan – biedni studenci muszą jakoś sobie radzić. Facet lekko otworzył oczy i usta, opuścił kamere, po czym w słusznym oburzeniu pobiegł na skargę do organizatorów imprezy. Oczywiście sprawa się wyjasniła, ale pan obraził się na nas i nie nagrywał, o co dokładnie nam chodziło. Nad ranem, gdy podano tatara, kamerzysta chyba się jednak odbraził, bo znowu zaczął kierować oko kamery w naszym kierunku. Maciek znów wkroczył do akcji – skonsumował teatralnie trochę tatara i rzucił ze znawstwem: „Hmm… Dzisiaj tatar jest lepszy niż przed tygodniem”. Kamerzysta obraził się już chyba do końca życia, a my rechotaliśmy jak szaleni.
W tym momencie muszę niezrecznie, bez sprytnego łącznika, przejść do menu, bo ruch tutaj od rana niebywały i czas mi się kurczy. Dziś proponujemy Wam:
– florencką zupę z fasoli z jarmużem
– czerwone kokosowe curry warzywne, podawane z ryżem basmati
– chili con carne – jeszcze kilka porcji zostało
– tartę z grillowaną cukinią, serami: lazur i fontal, oraz pestkami dyni
– tarta z kremem czekoladowym z odrobiną brandy i porzeczkami.