27 maja 2026

Wygląda na to, że nasza Staruszka dzielnie dobija do swoich dwudziestych urodzin. Wiele wskazuje na to, że urodziła się w czerwcu 2006 roku jako dziecko nieznanej pary marcujących kotów. A skoro wzięliśmy ją ze schroniska szóstego stycznia 2007 – wtedy Trzech Króli było zwykłym dniem roboczym (kiedyś to było!), to możemy ustalić umowną datę jej urodzin na szóstego czerwca. Co oznacza, że wielki jubileusz będzie miał miejsce pod koniec przyszłego tygodnia.
Kiedy ją braliśmy, była jedynym małym kotkiem na Rybnej – oprócz niej było tylko kilka dużych starych kotów. Teraz sytuacja się zmieniła i można sobie wybrać malucha – jak nie ze schroniska, to z fundacji lub azylu. Nie spędziła wiele czasu w schronisku – w piątek znaleziona na działkach z nadpalonymi wąsami, już w poniedziałek wieczorem była u nas w mieszkaniu – wtedy na Żabińcu. Okazało się, że nie poinformowali nas, że ma koci katar i ledwo z niego wyszła. Potem była już okazem zdrowia i sprawności fizycznej i umysłowej.
Zabawne, jak zatoczyło się koło – na początku kiedy chorowała, kupowaliśmy jej Gerbery w słoikach dla niemowląt – konkretnie indyka. W tym momencie Stara również jedzie na gerberowym indyczku, który niesłychanie jej smakuje i nie powoduje skutków ubocznych. Ogarniamy lekami i suplementami kilka jej przewlekłych schorzeń i regularnie zabieramy ją do pana Waldka, który leczy ją już bardzo długo.
W podeszłym wieku bywa męcząca, budzi nas w nocy i ma różne problemy zdrowotne – nie wyobrażam sobie jednak, żeby postawić na niej krzyżyk. Póki ona walczy, my walczymy o nią.
Na pewno zrobimy jej kilka prezentów w związku z urodzinami – musimy jeszcze ustalić jakich.
A dla Was w ramach płatnych prezentów mamy lancz – dziś przygotowaliśmy takie propozycje:
- krem z cukinii z grzankami
- PIĘĆ PORCJI BOTWINKI Z JOGURTEM
- chili con carne z mielonej wołowiny, fasoli i papryki, podawane z grillowaną pszenną tortillą, kolendrą i kwaśną śmietaną
- tarta szparagowa z mozzarellą fior di latte i czarnym sezamem.
