
Dziś jest całkiem fajne menu. Miałam robić zupełnie inną zupę, ale musiałam szybko zmodyfikować plany i pobiegłam do budka po pomidory lima. Zrobiłam z nich zupę krem, która ma piękny pomarańczowy kolor. Jest jaśniejsza ze względu na to, że świeże pomidory nie sa tak intensywnie czerwone jak te włoskie z puszki. W zupie znalazły się taż podsmażone na oliwie czosnek, seler korzeniowy i cebula, oraz gotowana marchewka.
Jako danie główne jest butter chicken, który wychodzi mi coraz lepszy, z czego jestem bardzo zadowolona. Od jakiegoś czasu używam cynamonu cejlońskiego który jest tutaj składnikiem mieszanki garam masala. Cejloński jest delikatniejszy w smaku i bardziej złożony, a także ma jaśniejszy kolor. Zdecydowanie cała garam masala nabrała dziki pęki niemu innego charakteru. Tarta też jest pyszna, ale przecież nie wymienię Wam wszystkiego w opisie, bo muszą być też podpunkty dla tych, którzy czytają tylko menu.
Tor więc pełne menu na dziś:
- krem ze świeżych pomidorów
- krem z cukinii – SZEŚĆ PORCJI
- butter chicken – kawałki piersi kurczaka marynowane w jogurcie, w sosie maślano-orzechowym, podawane ze ryżem basmati i świeżą kolendrą
- tarta z pieczoną czerwoną papryką, fetą i pestkami dyni.