Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

7 września 2016

  
Zachciało mi się wczoraj pójść do kina. Wybrałam dokument Herzoga o tym, jak internet zmienił świat. Żeby wczuć się po trosze w klimat, zakupiłam w sieci bilety, sztuk dwie, dla siebie i siostry. Seans był na dziewiętnastą, więc obstawiałam, że uda mi sie obejrzeć całość bez zaśnięcia.
Taaaaaa…. Wytrzymałam całe piętnaście minut, a potem spałam na siedząco na haniebnie niewygodnym krzesełku aż do końca seansu. Cóż, tłumaczyć mnie może fakt, że film jest po prostu nudny, co potwierdziła moja siostra, która nie manifestowała swojego znudzenia tak dosadnie jak ja. Obudziłam się tylko wtedy, gdy na ekranie pojawił się Kevin Mitnick – guru hakerów, którego postać jest mi odrobinę znana. On mówił najciekawiej. Że zacytuję moją mamę, użyłam jak pies w studni. Zapłacić za to, żeby spać na siedzaco, do tego w skrajnej niewygodzie – to dopiero frajerstwo. Trzeba zacząć chodzić wyłącznie do multipleksów na blockbustery z efektami specjalnymi i wybuchami. Mniejsza szansa, ze wtedy usnę, a jak to sie już zdarzy to przynajmniej siedzenia są komfortowe.
Aha – nie chrapałam.

To może już przejdę do aprowizacji.
Na początek można zjeść biedaka,czyli toskańska zupę pomidorową z oliwą extra vergine i świeżą bazylią. Następnie mozna posilić się makaronem azjatyckim z jajkiem, ,dymką, marchewką, sosem sojowym i kapustą pekińską. Jeśli macie ochotę na tartę, to jest taka jak wczoraj, czyli pieczona papryka, feta, pesto i pestki słonecznika.
Na słodko mamy tartę cytrynową.