Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

20 września 2016

  
Uczepię się jeszcze tego biednego Axla. Postanowiłam wczoraj zacząć autoszkolenie. Powpisywałam frazy ze sceną, Axlem, tańcem w YouTube i wyszło tego całkiem sporo. Jeden filmik miał tytuł: „Axel ballando snake dance”. Patrzę i faktycznie – ten falujący krok rzeczywiście wygląda, jakby wił się wąż. Ale czego tam nie było – ten gościu rusza (a raczej ruszał, bo filmiki ze współczesnych koncertów ukazują mało ruchawego zbotoksowanego człowieka-kukłę) się niemożliwie, śmiesznie i paradnie, w jedyny na świecie sposób. Musiałabym być wybitnie uzdolniona naśladowczo-ruchowo żeby to powtórzyć. Jak zaczęłam próbować, to chyba odpuszczę. Naprawdę, jest bardziej niż nędznie. Po prostu nie dam rady. Pociesza mnie fakt, że skoro on sam już nie jest w stanie podążać swoim wężowym śladem, to nie jestem najgorszą lebiegą.
Czyli jednak gary.
A w garach kolorowo. Na poczatek ostra zieleń w postaci kremu z groszku z jogurtem.
Potem cannelloni nadziane szpinakiem i ricottą, zapieczone w sosie z pomidorów, ziół, czosnku, oliwy extra vergine i śmietanki. Czyli pomarańczowo.
W tarcie dominuje karmin, bo są na niej pieczone buraczki, grillowana cukinia i kozi ser.
I żółcienie na koniec – tarta cytrynowa.