Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

18 października 2016

  
Przygotowałam dziś nowość. Jeszcze się troli na fajerce, ale do 11 powinien być gotowy. To gulasz segedyński, ale wersja moja, zmodyfikowana. Oryginalny jest z wieprzowiny, a ja jestem jej średnią fanką (w formie dojrzewajacych wędlin pasuje mi najbardziej), a po drugie Wy też możecie być średnimi fankami/fanami. Wtedy ja zostaję z garem wieprzowiny i zjadam ją z musu do piatku, po czym nabieram do niej obrzydzenia ne resztę życia.
Dlatego WOŁOWINA. Reszta składników to kapusta kiszona (taka prawdziwa z placu, na wagę), kminek i papryka. A podajemy go z czeskim knedlem, którego sami spreparowaliśmy i kleksem (uwielbiam to słowo w tym kontekście) kwaśnej śmietany. Reasumując – poruszamy się po Cesarstwie Austro – Węgierskim pod auspicjami Habsburgów (rodu dość szpetnego, co widziałam we Wiedniu na miniaturkach w Muzeum Histori Sztuki).
Ale nie samym CK człowiek żyje. Zupa jest z kukurydzy z mleczkiem kokosowym, imbirem, trawą cytrynową i limonką. Więc raczej Daleki Wschód.
Tarta wytrawna posiada w składzie cukinię, pomidorki cherry, kozi ser i pesto.
A w słodyczowni czeka sbriciolata z ricottą i malinami (dziękuję Losowi za póżne jesienne maliny).