19 wreśnia 2018

  
Zagłębilismy się w bardzi zabawną i przyjemną rzecz, szukając w znanej już Wam kategorii „do kotleta” jakiegoś godnego serialowego zamiennika „Comedians in cars getting coffee”. Serial do kotleta musi spełniać co najmniej dwa podstawowe warunki: lekka zabawna forma oraz krótki czas trwania. Francuski serial komediowy „Au service de la France” (po polskiemu zrobili „Bardzo tajne służby”) na Netflixie spełnia te warunki z nawiązką. To taka trochę slapstickowa komedia, ma w sobie coś z „Różowej Pantery”, odrobinę Monty Pythona. Pokazuje francuskie służby w tak krzywym zwierciadle, jakie możecie znaleźć tylko w gabinecie luster. Serial pokazuje, że Francuzi jednak umieją się z siebie śmiać i że nie ma tematów, z których nie mozna by było potoczyć beki. Wywiad? Jasne. Rząd Vichy i kolaboracja? Pewka. Denuncjowanie Żydów w czasie II wojny? Obecne. Stosunek do kolonii francuskich? Wszystko podane na tacy. A jest w serialu początek lat sześćdziesiątych i Algieria to wciąż Francja. Oraz pare innych krajów na kontynencie afrykańskim. Dwudziestokilkuminutowe odcinki ogląda się leciutko i jest naprawdę zabawnie. A wiecie jaki deficyt dobrych komedii przynoszą współczesne czasy. Zachęcam Was gorąco poznania bohaterów „Bardzo tajnych służb” -nie zawiodą Was.
Teraz następuje naturalne przejście, w którym autorka pisze, że też Was nie zawiedzie. Po czym przechodzi gładko do wymienienia w podpunktach składowych jadłospisu na środę, 19 wrześnie 2018:
– krem z groszku z jogurtem i miętą
– tajska wołowina massaman w mleczku kokosowym z orzeszkami ziemnymi, świeżą kolendrą i ryżem basmati
– tarta z pieczonym kalafiorem, czarnymi oliwkami i serem grana padano
– tarta porowa z gorgonzolą, speckiem i tymiankiem
– sbriciolata czyli włoskie ciasto z serem ricotta i porzeczkami
– trzy kawałki brownie z sosem karmelowym.