Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

24 maja 2017

  
Właśnie sie dowiedziałam po niewczasie, że sir Roger Moore opuścił nasz padół (wszystko dlatego że nie wchodzę ostatnio na osobistego Facebooka, a Cukiereczek mnie straszy co dzień, że od kilku tygodni nie aktualizowalam swojego profilu – phi). Czwarty bodajże Bond z kolei, a odszedł jako pierwszy… Ciekawe czy pozostali aktorzy stawią się w komplecie na uroczystościach pogrzebowych? Roger Moore to była dla mnie pierwsza twarz Bonda jaką widziałam, bo jako osoba małoletnia byłam w kinie na „Moonraker”, który miał dwa niezaprzeczalne atuty – humor i Szczęki. Kiedy później zapoznałam się z resztą serii (a jakże – zrobiliśmy sobie z malżonkiem maraton oglądania wszystkich 007 po kolei), uznałam że Roger Moore nie jest moim ulubionym Bondem. Chociaz trzeba przyznać, że był najzabawniejszy (odcinek z Grace Jones!). I lubię też Pierce’a Brosnana w tej roli, chociaż wiem, że był średnio popularny jako James. A co do ś. p. Rogera, to już jako Agent 007 był leciwy, więc sobie godnie pożył. Zaraz sprawdzę, ilu lat dożył na tym padole. 89 – zacna liczba. Będziemy Pana pamiętać.

A teraz hop, przeskok do strawy. Dziś dla Was proponujemy:
– harira – marokańska zupa z ciecierzycy i soczewicy, lekko ostra, z sokiem z limonki i mnogoscią korzennych przypraw
– tajska wołowina Massaman w mleczku kokosowym z czerwoną pastą curry, orzeszkami ziemnymi, ziemniakami, podawana ze świeżą kolendrą i ryżem basmati
– tarta porowa z ricottą, gorgonzolą i pestkami dyni
– słodka tarta cytrynowa z bezą.