26 maja 2017

  
Pewnie trochę przypadkiem stalismy się częścą (dokładnie jedną trzystasześćdziesiątąpiątą) cudzego projektu fotograficznego. Przyszedł Przemek Bajej z koleżanką, zjedli, a potem sfotografował mnie z patelnią w dłoni. Jestem tam w internetach, poszukajcie sobie, bo ja wczoraj zerkałam jego stronę na fotki z innych dni roku i uznaliśmy z małżonkiem że nam się podobają.
Jutro Beerweek Festiwal na stadionie Cracovii. Jaramy się tym od kilku tygodni, więc wypatrujcie nas tam od rana ze szkłem festiwalowym w dłoniach. Zamierzamy bowiem po tym pracowitym tygodniu zatracić się w konsumpcji już od wczesnych godzin przedpołudniowych. Odwiedzimy na pewno stoisko naszych stałych klientów, czyli Brokreacji, bo zasadzamy sie na ich Syndrom Sztokholmski. Jako że ma on ponoć ponad 10 procent alkoholu trzeba uważać z tym zasadzaniem, żeby Sztokholm nie zamienił się w Filipiny. Wszystkich lubiących browary też zachęcamy do wizyty na Cracovii.
A wszystkich lubiacych dobrze zjesć zachęcamy do dzisiejszej wizyty u nas. Oto co dla Was mamy:
– krem z kalafiora z brokułem
– cannelloni czyli zapiekane rurki makaronowe nadziewane szpinakiem i ricottą, z sosem pomidorowym z czosnkiem niedźwiedzim
– tarta z bakłażanem, pikantnym salami, serem fontal i pomidorem malinowym
– ciasto drożdżowe z rabarbarem, truskawkami, kruszonką i płatkami migdałów.