Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

4 lipca 2017

  
Druga noc jakaś ciężka, sen rwany i niespokojny. Ki czort idzie? Pełnia będzie, czy może jakiś gigantyczny niż tudzież wyż? Śpię marnie, więc zdolności poznawcze obniżone o jakieś dwadziescia procent, a pod powieką piasek Sahary. Na domiar złego tuż przed dziewiątą powiało grozą – przed kamienicą zatrzymał sie wóz strażacki, a panowie z obcęgami i łomami udali się do naszej klatki. Na szczęście nie był to żaden pożar, a otwarcie drzwi. Chociaż tego też się trochę lękaliśmy, bo przyjechała także policja. Dzięki Opatrznosci zaraz odjechali i obyło się bez żadnych ofiar. A propos ofiar to zostałam wczoraj nieomal rozjechana przez nieoznakowany samochód z kogutem na sygnale, który najpierw stał na skrzyżowaniu, a potem gwałtownie skręcił w lewo bez kierunkowskazu, ładując się na mnie i mój prowadzony przez pasy na zielonym rower i trąbiac ile wlezie. Ledwiem spod kół czmychnęła. Dobrze że mnie nie trącił. Potem by było – że pancerny rower, że sabotażystka, że się na służbę zamachła. I nikt by nie wypłacił odszkodowania za zamknięty na czas rehabilitacji Nowy Bufet.
Na szczęście jestem mimo niedospania na posterunku i melduję Wam wykonanie zadania.
Jakby ktoś nie wiedział, to zadanie na dziś miałam (wraz z małżonkiem) następujace:
– toskańska zupa pomidorowa, czyli popularny „Biedak” z oliwą extra vergine i bazylią
– gulasz na ciemnym piwie z suszonymi śliwkami, ziemniakami, marchewką, rozmarynem i tymiankiem, podany z kaszą bulgur
– tarta z pieczonymi młodymi marchewkami, pomidorem malinowym, pleśniowym serem (w smaku podobnym do roqueforta) i bazylią
– trzy kawałki lasagne z grillowaną cukinią, wędzonym boczkiem i mozzarellą, do tego sos pomidorowy z kaparami, oliwkami i ziołami
– tarta czekoladowo – kajmakowa.