Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

18 grudnia 2017

  Wracałam wczoraj z rodzinnego spotkania z okolic Rynku. Rozstałyśmy się, ja przecięłam Mały Rynek jak na skrzydłach, a że akurat chór i publika ze śpiewnikami gromko zabierali się za ostatnią zwrotkę „Bóg się rodzi”, zaintonowałam i ja. I tak, ze śpiewem na ustach, uskrzydlona, udałam się do tramwaju. Przed wejściem do zatłoczonego pojazdu przełożyłam przytomnie torbo-plecak pod ramię, żeby nie kusić losu. I okazało się że to za mało, bo los i tak dał się skusić. Już na Starowiślnej poczułam dziwne ruchy w okolicy mojej torby. Błyskawicznie po nią sięgnęłam – zamek błyskawiczny byl już rozpięty, a portfela w środku brakowało. Rozjuszyłam się nie na żarty, odwróciłam twarz do dwóch szemranych dziadów, którzy okupowali drzwi i zdobiłam raban na pół tramwaju: „Który z Panów ukradł mój portfel?!”. Dziady się zmieszały, patrzą po sobie, a ja ciągnę:”Miałam zamkniętą torbę – jest otwarta, a portfela nie ma”. Wyciagnęłam otwartą rękę w stronę jednego i rzuciłam groźnie:”Portfel!”. Dziad spojrzał w dół, patrzę, a tam leży mój potrfel. Podniosłam go, rzuciłam jak , nie przymierzając, Stanisław Anioł:”No!” I oddaliłam się od żałośnie nieskutecznych, zżulonych doliniarzy. Jeden wysiadł na najbliższym przystanku, drugi jechał dalej. Byłam tak wzburzona, że przy wysiadaniu nie mogłam się powstrzymać żeby nie przejść koło niego i rzucić:”Weź się do roboty dziadu.” (Epitet „dziadu” już od dobrych kilku lat jest zalegitymizowany, gdyż używała go nawet publicznie przyszła głowa państwa).
Ale nie przeczę że miałam satysfakcję, że owych dziadów wystraszyłam i postanowili odpuścić, bo a nuż ta wariatka wezwie policję, zablokuje drzwi, zawoła kierowcę.
Uważajcie na portfele – wszyscy są teraz rozkojarzeni, wszędzie tłumy – to złote żniwa dla kieszonkowców.
Złość przespałam, obudziłam się z dobrym humorem i byłam w stanie włożyć w dzisiejsze gotowanie trochę serca. W wyniku wielu porannych czynności powstały następujące dania:
– krem z groszku z jogurtem i świeżą miętą
– tajska wołowina massaman w mleczku kokosowym z orzeszkami ziemnymi,,podana z ryżem basmati i świeżą kolendrą
– tarta z pieczonym kalafiorem, czarnymi oliwkami i serem pecorino romano
– tarta cytrynowa z bezą.