Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

23 maja 2018

  Jak bywalcy wiedzą, klient-cudzoziemiec nie należy u nas do wyjatków, także ten zza zachodniej granicy. Opcja niemiecka – jawna i odkryta – odwiedza nas każdego dnia. I jest to opcja niebywale sympatyczna, wyluzowana i przez nas lubiana. Wczoraj też wpadło dwóch Niemców (tym razem to żadni bywalcy), chyba przez przypadek, chociaż nie wiem jaki przypadek może tu przywiać turystów, poza nocowaniem w pobliskim sieciowym hotelu. W jednym z nich rozpoznałam Jurgena – wykładowcę akadmickiego, z którym około dziesięć lat temu uczęszczałam na kurs języka włoskiego do Włoskiego Instytutu Kultury na Grodzkiej. Pamietałam go dość dobrze, bo ten wtedy pięćdziesięciolatek z pierwszego niemieckiego powojennego pokolenia, większość życia spędził w poczuciu wstydu za swój kraj. Opowiadał nam, jak Niemcy zdobyli mistrzostwo świata w piłce nożnej w latach dziewięćdziesiątych (teraz dokładnie nie pamietam roku, ale na pewno ktoś przypomni), wtedy tysiące jego rodaków wybiegło na ulice z flagami, a on nie mógł zrozumieć, jak można być dumnym z niemieckiej flagi. Oczywiście to nie działa w dwie strony – Jurgen nie rozpoznał we mnie Magdy z kursu włoskiego, był niepomiernie zdziwiony spotkaniem, a zwłaszcza tym, że pamiętam jego imię. Ta pamięć do twarzy jest trochę moim przekleństwem, bo wielokrotnie ja kogoś doskonale pamietam, a dla delikwenta jestem sobie tabulą rasą, której nie kojarzy z żadną sytuacją. Przyzwyczaiłam się. W każdym razie Jurgen już nie wykłada na UJ, teraz mieszka w Berlinie. A spotkanie było bardzo miłe, zwłaszcza że rozmawialiśmy po włosku. Po włosku dziś jest ciasto, a wszystkie dania na dziś prezentują się następująco:
– harira – marokańska zupa z ciecierzycy i soczewicy
– quesadillas – grillowana tortilla z serem, sznka, kukurydzą, cukinią, lekko pikantnym majonezowo-jogurtowym sosem z wędzoną papryką, podana z roszponką i winegretem
– tarta z zielonymi szparagami, serem grana padano i pestkami słonecznika
– sbriciolata, czyli włoskie ciasto z porzeczkami i serem ricotta.