Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

29 maja 2018

  Ostatnio uświadomiłam sobie, a raczej jedna z sióstr to wyartykułowała, że jako rodzinny team (teraz się podlizuję pracownikom korporacji ;) ) działamy stadnie, plemiennie. To ciekawe o tyle, że ja całe życie w zasadzie stadnie nie działam, nie lubię ubierać się modnie czyli tak jak aktualnie większość i obcy mi jest owczy pęd. Ale najwyraźniej ta potrzeba podążania za stadem gdzieś tam tkwi i uzewnętrznia się tylko w otoczeniu prawie takich samych genów. W liceum Ola przyszła od fryzjerki z niesłychanie korzystną fryzurą – już poleciałyśmy z Baśką żeby pani nas tak samo ostrzygła. Przyjechałam studiować do Krakowa – pare lat później miałam już dwa ogonki. Ola, potem Ewa zrobiły prawko – w jednym roku z Basią i Anią też rzuciłyśmy się na kursy. Basia ma super wygodne buty na lato – oto i ja jestem ich posiadaczką, a Ewa się sposobi do kupna. We własnym gronie zaspokajamy potrzebę stada, ale i potrzebę kobiecych przyjaźni, bo z nikim nie jesteśmy tak blisko jak ze sobą nawzajem. Szczęściem nie powielamy swoich błędów, bo byłby to bardzo ujemny aspekt tej konfiguracji. No i każda ma kompletnie inny zawód, wykształcenie i zamiłowania.
Ale ten zgrany team wspólnie osiąga target. Asap.
Swój tandemowy (bo z małżonkiem) target osiągnęłam i ja. A tak przedstawia się w dniu dzisiejszym:
– krem z ciecierzycy i pomidorów z kuminem i cynamonem
– farfalle z grillowana cukinią w sosie śmietanowo-winnym, z zielonym pieprzem i serem pecorino romano
– chili con carne – kto wczoraj nie miał ochoty a dziś go naszło, albo dziś może przyjechać a lubi wołowinę, paprykę, fasolę i kumin, może się dziś posilić
– tarta z młodymi marchewkami, kozim twarożkiem, pesto i pestkami słonecznika
– blondie – ciasto z białą czekolada, orzechami nerkowca i kremem z masła orzechowego i wanilii.