Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

22 sierpnia 2018

  Na razie skromniutko, tak żartem, zaczęliśmy używać frazy „Kiedyś to było!” Że niby sobie żartujemy, puszczamy oko, że doskonale wiemy, że tak do młodszych od siebie mówią dziadki i babcie. Tymczasem zapewne jest tak, że to nasze mózgi – nie, nie są wypełnione Marią, jak to mogło się skojarzyć fanom Kalibra 44 – nasze mózgi powoli przygotowują się na to i inne sformułowania, właściwe starszemu wiekowi. Wiecie – najpierw w niby-żarcikach oswoję się z tym, jak to wypowiadam i jak mój głos mówiący „Kiedyś to było!”, lub „Za moich czasów!” brzmi. Potem już gładko wejdę w „Tę dzisiejszą młodzież”, rozmoszczę się tam i może nawet ubogacę tę rodzinę kilkoma własnej produkcji bon motami, lub też przypomnę te z maminych okolic, jak choćby „Co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie”. Szczerze mowiąc już w trakcie pisania tego wywodu próbuję coś tam zmontować. A małzonek wydeptuje ścieżki na polu muzycznym – wczoraj po południu sluchał tylko muzyki z czasów swojego liceum – poddałam mu więc pod rozwagę utworzenia specjalnej playlisty o tytule – a jakże! – KIEDYŚ TO BYŁO!
To co jest dziś na lancz też już kiedyś u nas było, ale skoro lubimy te piosenki, które znamy, zwłaszcza te melodyjne, dziś zjecie:
– zupę z kapusty z pesto, ryżem arborio i serem grana padano
– florencką zupę z fasoli z jarmużem i grzankami – zostało jeszcze kilka porcji
– chili con carne, czyli danie tex-mex z mielonej wołowiny z dodatkiem wedzonego boczku, papryki, czerwonej fasoli i pomidorów, podawane ze świeżą kolendrą i pszenną grillowaną tortillą
– tarta z pieczona dynią hokkaido, serem pecorino romano i pomidorem malinowym
– tarta cytrynowa z bezą
– dwa kawałki sernika nowojorskiego z musem malinowym.