Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

28 września 2018

  
Od trzech odcinków możemy się znowu raczyć podglądaniem narodzin i rozkwitu pornobiznesu, a to za sprawą drugiego sezonu „The Deuce”. David Simon – przypominam że to twórca „The Wire”, uznawanego także przeze mnie przez jeden z trzech najlepszych seriali wszech czasów – umieszcza akcję w drugiej połowie lat siedemdziesiątych i pokazuje nam zmiany obyczajowe, jakie zaszły przez ten czas. Widać to zwłaszcza po smutnym losie alfonsów, którzy wyraźnie tracą swoje wpływy. Dziewczyny zostają gwiazdami pornosów, edukują się i zaczynaja powoli emancypować. A groteskowo wystrojeni panowie z laseczkami zaczynają przypominać dinozaury. Pojawia się alfons nowego typu – chłopak z Ameryki Łacińskiej, który podśmiewa się z krzykliwych strojów kolegów po fachu i jest dumny ze swojego powściągliwego stylu – stylu ubrań Salvatore Ferragamo, które nosi. W tym miejscu nie mogę nie podzielić się refleksją, że mimo iż opiekuni prostytutek z tamtych lat uosabiają przemoc wobec kobiet i ciężko im kibicować, to w porównaniu z obecnym sposobem funkcjonowania prostytucji na świecie i tak jawią się jako łagodni wujaszkowie.
Jedyne co rzuca się w oczy i trochę mi przeszkadza, to niewielka, ograniczona ilość plenerów – no ale po pierwsze wiadomo że Nowy Jork już tak nie wygląda, no i gdyby tak chcieć zamykać niektóre ulice na potrzeby kręcenia odcinków, to serialowi nie domknąłby się budżet. Dlatego większość to wnętrza – ciemne knajpy, peep show, studio filmowe, w którym powstają pornoski. Rozumiejąc te ograniczenia z rozkoszą zanurzyłam się ponownie w poznany w zeszłym roku półświatek. Ale jest to półświatek z ambicjami, no i przede wszystkim amerykański, a tam jak wiecie wszystko się może zdarzyć ( a przynajmniej mogło, dopóki kapitalizm nie wszedł w swoją obecną formę). Poleca się.
U nas poleca się pierwszą w tym sezonie zupę dyniową, ale może po kolei i w rządku. Oto propozycje:
– krem z dyni z mleczkiem kokosowy, imbirem, limonką, cynamonem i kurkuma, lekko pikantny
– fusili alla puttanesca – makaron zwany świderkami z sosem z oliwek, kaparów i pomidorów, posypany natką pietruszki i serem grana padano
– tarta z pieczarkami podlanymi białym winem, speckiem, pancettą i pomidorkami cherry
– tarta cytrynowa z bezą.