Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

20 lutego 2019

  Zainaugurowalśmy w poniedziałek sezon rowerowy. Co to jest za frajda tak pomykać rowerkiem przez Kraków! Samochód może się schować. Zamknięci w puszce zwracamy uwagę na zupełnie inne rzeczy, kontakt z otoczeniam ogranicza się do minimum. Dodatkowym atutem jest szybkość przejazdu – tu także rower wygrywa z samochodem. Jako roczna posiadaczka prawa jazdy i samochodu, brzmię trochę jak piąta kolumna, ale co poradzić. Skoro poruszałam się po tym mieście piechotą, tramwajami i rowerem przez ostatnie dwadzieścia lat, trudno teraz się przestawić i szukać wysilonych plusów samochodu. Plusy oczywiście są, ale więcej jest plusów ujemnych, niż plusów dodatnich. A gdybym mieszkała, dajmy na to, w Przegorzałach, albo na Woli Justowskiej, ten tekst by w ogóle nie powstał. Bo już od kilkunastu lat prawdopodobnie byłabym przyspawana do auta. A tak – jako miejska cyklistka – jestem raczej solą w oku dla wielu publicystów, którzy jak czasem się rozszaleją, piszą naprawdę niestworzone rzeczy o przewadze kierowców samochodów. Taki Łukasz Warzecha na przykład.
Ale co sobie będziemy wojującymi na Tweeterze samochodowcami głowę, skoro trzeba się zacząć powoli rozglądać za jedzeniem, a tutaj jest dziś całkiem przyzwoicie:
– krem z buraków z jogurtem
– quesadillas – grillowana tortilla z serem, szynką, kukurydza, cukinią i sosem z wędzoną papryką, podawana z roszponką z winegretem
– tarta z bakłażanem, pysznymi liguryjskimi oliwkami riviera taggiasche i irlandzkim cheddarem
– ciasto drożdżowe z jabłkami, kruszonką i nerkowcami.