Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

13 marca 2019

  
Rozmawiałam kiedyś z małżonkiem o incelach. Okazał się, że on słowa „incel” nie zna, ale ze zjawiskiem zaznajomiony jest doskonale, bardziej niż ja. Ja czytam o nich w artykułach, a on przegląda czasem ich internetowe wypociny. Dla niego bowiem są to „kolesie z Wykopu”. A ja zasadniczo na Wykop nie wchodzę. Jakoś niespecjalnie za nim przepadam i niewygodnie się tam nawiguje. Ale wchodząc na Wykop nie dość że znasz inceli nie tylko z gazecianych dywagacji dziennikarzy, znasz także sporą część treści portalu NaTemat, zanim ta treść zostanie z Wykopu przeniesiona, przeredagowana i podpisana innym nazwiskiem (I to jest nowoczesne dziennikarstwo, i tak trzeba żyć!). Jako że małżonek porusza się po różnych rewirach internetu i eteru – tych, których taki nerwus jak ja nie może zdzierżyć, często jest naprawdę dobrze zorientowany w spektrum rzeczywistości. Ja muszę przyznać otwarcie, że mam tę swoją banieczkę. Nie jest ona specjalnie gruba, czasem nawet wystawię z niej nóżkę czy rączkę, ale szkoda mi ją opuszczać, żeby przeczytać lub usłyszeć coś, co irytuje mnie po pierwszym zdaniu. Wolę więc jego relacje i streszczenia.
Jak tu teraz przejść do lanczu? Nie znajduję żadnego punktu zaczepienia miedzy prawiczkami mimo woli, a naszą kuchnią i dzisiejszymi propozycjami. Dlatego bez zbędnych komentarzy, w cichości, przejdę od razu do podpunktów
– minestrone czyli włoska zupa wielowarzywna
– makaron linguine z sosem z długo duszonych w oliwie pomidorów z peperoncino, natką pietruszki i serem grana padano (wegański, jeśli odstawić ser)
– tarta z pieczarkami, mozzarellą i wędzoną pancettą
– ciasto drożdżowe z jabłkami, kruszonką i nerkowcami
– trzy kawałki brownie.
Nie wiem jak dla Was, ale to chyba jedne z moich ulubionych dań.