Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

25 marca 2019

  
Serwus, zjadacze prawdziwej i pisanej strawy. Jestem po weekendzie w stolicy w ścisłym kobiecym gronie i jestem przebodźcowana wrażeniami. Jedną z weekendowych atrakcji były szranki poetów w slamie, który odbył się w sobotni wieczór w klimatycznym Worku Kości. Knajpa była wypchana poetami i publiką, a uczestników było około dwudziestu. Miałyśmy duży stolik pod samą sceną, oraz władzę w postaci tabliczki z punktami, które to przyznawaliśmy rywalizującym. Poetycki slam nie jest nam zupełnie obcy, kiedyś śmigałyśmy oglądać zmagania piszących i deklamujących Pod Jaszczurami, ale ostatni raz miało to miejsce w 2003 roku. Wygrał wówczas, wtedy młody, słodki i uroczy Jaś Kapela. Tym razem poziom był naprawdę wyrównany, a przekrój spory – od zwycięskiego Poem Wam, o aparycji Silnego z „Wojny polsko-ruskiej…” Doroty Masłowskiej, przez skrzyżowanie Gracjana z Grzegorzem Halamą (z pluszowymi czułkami ślimaka na czerepie), z całą gamą barwnych i bezbarwnych postaci pomiędzy. Zabawa była przednia, dyskusje w jury tez się zdarzały, a wygrał najlepszy. Chociaż trochę mi szkoda zabawnego korpo-poety, bo był dobry – no ale byli lepsi. I chociaż poezja teraz to trochę lamus mundi, to taki jej żywy odbiór – nierzadko w formie performensu(performance’u?), jest generatorem sporych emocji, a na pewno salw śmiechu. Chyba ogarnę, kiedy to grają w Kolanku nr 6.
W Nowym Bufecie lanczowo gramy dziś na warzywno. Strona B to nasz stały repertuar, a na stronie A wystepują:
– meksykańska zupa kukurydziana
– makaron tagliatelle alla putanesca, z sosem z oliwek, kaparów i pomidorów, z serem grana padano i natką pietruszki
– tarta z bakłażanem, serem dobbiaco i pomidorkami koktajlowymi
– tarta z białej czekolady z kardamonem, polana musem truskawkowym.