Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

27 września 2019

Nie należe do ludzi, którzy bardzo przywiązują się do rzeczy. Wprawdzie dopiero dwa lata temu pozbyłam się starego zapinanego swetra bez jednego guzika, jeszcze z czasów ogólniaka, ale on wisiał sobie na wieszaku jak mebel, wcale przeze mnie nie noszony – za duży w ramionach i trochę zdefasonowany. Nie związuję się mocno z przedmiotami, bo dość ich w życiu nagubiłam i nazostawiałam. Rodzina i przyjaciele z wesołością to potwierdzą – dość powiedzieć, że przyjaciółki z klasy usłyszawszy kiedyś slogan reklamowy: „Bilobil – już nie zapomnę” uznały, że to doskonały prezent dla mnie. Wyjść do szkoły w kapciach, bez plecaka? Byłam tam, widziałam to. Dobrze że niedaleko domu w drodze do szkoły mijałam się z Lidką, ktora szła do szkoły w przeciwną stronę – dziewczyna bystrze zauważała moje braki i zawirowania garderobiane i miałam szansę się nie zbłaźnić przed większym gronem. Tu kurtka, tam czapka, tudzież ksiązka. W tej sytuacji, gdybym tak przejmowała się utraconym dobytkiem, chodziłabym po tym padole w permanentnej depresji.
Mój małżonek to zupełnie inna para kaloszy. On pije herbatę w kubku, który ma ponad dwadzieścia lat i nie bardzo chce pić z innego. Tak różne podejścia do tematu przedmiotów rodzi czasem małe konflikty, ale specjalnie życia nie utrudnia.

Dziś zamiast zdjęcia zaserwuję Wam najznamienitszy popcorn, serwowany przez najpopularniejszego na świecie szwedzkiego kucharza. I przyznaję – trochę się z nim utożsamiam, bo kiedyś w podstawówce uwielbiałam go parodiować, ku uciesze gawiedzi.
A ku uciesze Was, których nie śmiałabym gawiedzią tytułować, mamy takie oto specjały:
– kokosowa zupa dahl z soczewicy i pomidorów
– gnocchi z pesto z bazylii, z pomidorami i serem grana padano
– tarta z pieczoną papryką, serem pecorino romano i ostrym salami
– tarta cytrynowa z bezą.