Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

2 kwietnia 2020

Wychodzenie w masce antysmogowej, czapce i okularach przeciwsłonecznych sprawia, że w tym momencie na ulicy poznałaby mnie prawdopodobnie tylko dowolnie wybrana siostra, lub siostrzenica, mama i współlokator czyli małżonek. Oraz koty, ale koty mają inne narzędzia do rozpoznawania pańci. Idąc po odbiór samochodu z przeglądu – w okolice początkowego Kurdwanowa – zastanawiałam się, czy przy zapowiedziach wzmożonych kontroli wszystkich przebywających na zewnątrz, zatrzyma się obok mnie jakiś radiowóz w celu zadania kilku pytań? Przygotowywałam sobie nawet w myślach plan działania, wymyślałam scenariusz rozmowy i cyzelowałam celne odpowiedzi-bon moty. W najgłębszej głębi przedsionków i komór miałam nadzieję na nerwową wymianę zdań, bo potrzebowałam gdzieś wyładować frustrację spowodowaną ogólną sytuacją. Posprzeczałabym się z policjantami, a potem zadzwoniłbym do męża w słusznym gniewie, oraz opowiedziała na forum rodzinnym: „Wiecie dziewczyny, co mi się przytrafiło?!?”. I skanalizowałabym trochę własnych lęków i złości, bo nie kieruję ich w stronę małżonka – jeszcze nie zwariowałam. W końcu jesteśmy we dwoje na małej powierzchni, więc musimy pielęgnować wzajemne układy w imię dobrostanu psychicznego. No ale niestety nic się nie zadziało, oprócz tego, że w wyniku własnych głupich błędów muszę tam iść jeszcze raz, bo dziś nie udało mi się odebrać auta. Ale może to i dobrze – może jutro ktoś mnie zatrzyma w celu zadania kilku pytań. A wtedy puszka z Pandorą zostanie otwarta i nie wiem, kiedy się zamknie ( a jak już będzie otwarta, to pomyślimy, jak wykorzystać na lancz jej zawartość).Dziś resztkowy makaron z bakłażanem, w sosie śmietanowo winnym. Bakłażany w naszej lodówce – było ich dość sporo – zaczęły już obsychać, stąd pomysł o najprostszym makaronie pod słońcem. Potrzebujemy 200g makaronu (najlepiej krótkiego) na 2 osoby, jednego bakłażana, małą cebulę w kostkę i dwa-trzy ząbki czosnku. Plus chlust białego wina lub sok z cytryny, 200 ml śmietanki 30%, ser do posypania, sól i pieprz lub ostrą paprykę. Przepis to banał: wstawiamy wodę na makaron, a w tym czasie podsmażamy pokrojonego w kostkę bakłażana na ostrym ogniu, dodajemy cebulkę i czosnek i podsmażamy ze 3 minuty, zalewamy winem, odparowujemy i wlewamy 200-250 ml śmietanki 30% (jeśli używacie soku z cytryny, dodajcie go na końcu – możecie też zetrzeć do sosu trochę skórki cytrynowej). Lekko odparowujemy i doprawiamy do smaku. W tym czasie gotujemy makaron w osolonej wodzie i odlewamy, kiedy jest al dente. Jeśli sos zgęstniał za bardzo, wlewamy do niego 2-3 łyżki spod makaronu. Na wierzch starty ser (u nas ciągle resztki dobbiaco), plus opcjonalnie natka pietruszki – ja akurat miałam jakieś resztki.