Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

2020-06-15 10:14:42

Witam po weekendzie. Nie wiem jak Wy, ale ja po sobocie jestem chwilową posiadaczką czerwonego, spieczonego karczycha. Tak się niby fantastycznie zabezpieczyłam przed słońcem – kapelusz słomkowy, płócienna koszula z długim rękawem, ciemne okulary, filtr 50. Ale karku tom posmarować zapomniała, więc przez najbliższy tydzień – just call me a Redneck. A ja z lubością, jako ta osoba, która zna piosnki na każdą okoliczność i nuci je z upodobaniem, zaintonuję Wam radośnie skoczny utwór "Cotton Eye Joe", zespołu z lat dziewięćdziesiątych o tejże nazwie.
Zgrillowanego karczku nabawiłam się na kajakach, bo wybrałyśmy się z koleżanką na Wisłę, do klubu kolejowego. Jest tam mnóstwo kajaków, jest tanio, jest sympatyczny pan – generalnie bardzo owo miejsce polecam, bo nie wyjedzie się z Krakowa, a efekt wakacji jest nader wyrazisty. Po kajakach możecie podreptać do pobliskiej restauracji Pod Księżycem, o której pisałam tu w zeszłym roku. Byliśmy tam ostatnio i jedliśmy bardzo smaczne rzeczy, a współwłaściciel bardzo miło z nami gawędził.
Ale znalazłam sposób na osłonięcie karku, bo zobaczyłam na innym kajaku panią w chińskim stożkowym kapeluszu. Bingo! To jest rozwiązanie na palące słońce – osłania niemalże jak parasol. Dlatego nabędę go niebawem i będę zakładać na kajaki, lub wyjścia w pełnym słońcu.
Dziś słońce średnio pełne, ale pogoda w sumie przyjemnia, tak jak i nasze menu – dziś bardziej w typie włoskim:
– minestrone – zupa warzywna
– farfalle z grillowaną cukinią w sosie śmietanowo-winnym, z serami pecorino romano i grana padano
– tarta z burakami, serem dobbiaco, pomidorkami i dymką
– tarta z kremem czekoladowym i konfiturą porzeczkową.