Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

2020-07-23 10:19:24

Zaplanowałam wczoraj oglądanie pierwszego głównego wydania "Faktów" , prowadzonego przez Piotra Kraśkę. Niestety nie wiem jak wypadł, bo w owym czasie pochrapywałam na kanapie – małżonka nie było na chacie. Kiedy wrócił i zastał mnie pod kocykiem z zamkniętym okiem, powiedział, że jest mną bardzo rozczarowany – mąż wychodzi, wolna chata, a jedyne na co mnie stać to kanapowe chrapy. Cóż – trudno się z nim nie zgodzić. Następnym razem zrobię balangę z sąsiadkami… A nie, czekaj – obie są po osiemdziesiatce. Byłam ciekawa jak Kraśko wypadnie, bo to był mój ulubiony prowadzący poranne pasmo w Tok.fm. Cenię w nim to, że zawsze jest doskonale przygotowany, opanowany i kulturalny. Wiele lat nie darzyłam go dużym szacunkiem, pamiętając, jak relacjonował, że Jan Paweł II oglądał go tuż przed śmiercią. Zabawne to było, ale teraz myślę że może poddał się wielkim emocjom i trochę plótł we wzmożeniu. Lata zajęło mi, żeby się przekonać o jego rzetelności i profesjonalizmie. Przeczekał sobie te kilka lat na kanapce w porannym paśmie tefałenowskim, u boku przyjaciółki z dzieciństwa, ale wiadomo było, że to nie jest jego dziennikarski punkt docelowy. "Prawdziwe" dziennikarstwo mial właśnie w Tok.fm. Może do końca tygodnia uda mi się zorganizować seans informacyjny – chociaż z drugiej strony trochę się boję, bo zgodnie z zapowiedziami odstawiłam politykę i informacje. Mam nadzieję, że w pakiecie na oglądanie Piotra Kraśki w roli prowadzącego "Fakty" nie dostanę także apopleksji, dreszczy, kołatania serca, a zamiast wiązanki kwiatów wiązanki przekleństw na to wszystko, co prowadzący będzie relacjonował. I to przekleństw padających z moich własnych ust. Póki co gratulujemy niewątpliwego awansu zawodowego.
U nas nie ma awansów – okopaliśmy się na swoich stanowiskach. Awansów również nie czynimy w Waszym kierunku – Drodzy Klienci. Dla Was po prostu gotujemy i staramy się, żeby było dobrze – nie tylko Wam, ale nam także. Awanse, szranki i konkury zostawiamy Kajkom, Kokoszom i (zwłaszcza) Kapralowi. Dla Was jest garmaż:
– krem kalafiorowy z prażonym słonecznikiem
– zielone curry z kurczakiem i warzywami, podawane z ryżem basmati
– tagliatelle alla putanesca – jest jeszcze dziesięć porcji
– tarta z grillowaną cukinią, pomidorkami cherry, gorgonzola i dobbiaco
– blondie.