Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

16 lutego 2021

  
Dziś rano stała się rzecz straszna. Oto zdradził mnie mój język, moja własna jaźń obróciła się przeciwko mnie, wskazawszy mi dobitnie, gdzie jest moje miejsce – w okolicach smugi cienia, tam właśnie. W języku jest wszystko, co chcemy o sobie wiedzieć, wszystko co nas definiuje. A co mnie definiuje? Aż wzdrygam się na myśl, że to napiszę, ale co mi tam.
Małżonek słuchał z rana jakiegoś młodego włskiego hiphopowca i zawołał mnie, żebym obczaila i może mu coś przetłumaczyła. Włączyłam teledysk – w sumie dość typowo hiphopowy – „zły” chłopiec na dzielni, wokół niego sami „źli” koledzy, w charakterystycznych gniewnych pozach, najazdy kamery na gniewne, niezbyt urodziwe włoskie twarze z klasy ludowej. Skojarzyło mi się to z teledyskiem warszawskiego składu Hemp Gru i to właśnie chciałam powiedzieć. Tymczasem, otwieram usta, a z ust dobywa się: „Wygląda na łobuza”. Po usłyszeniu słowa „łobuz” ze swoich własnych ust, aż mnie przytkał – zawstydziłam się swojego lamusiarskiego słonictwa, a małżonek popadł w taką wesołość, że trudno było mu się uspokoić. Na nic moje tłumaczenia, że wcale nie chciałam tego powiedzieć, że Hemp Gru… Alea iacta est – przekroczyłam ten Rubikon, który dziś skojarzył mi się ze Styksem i nie wiem co z tym fantem zrobić. Oto mój mózg wybiera już za mnie słowa, zanim świadomość dopcha się do głosu. Zaraz wyskoczą z szuflady wszelkiej maści łajdaki, łapserdaki, bęcwały, hultaje, dranie i gamonie. A ja bezskutecznie będę próbowała wszystkich ich wyłapać – ale raz wypuszczeni z czeluści juz nigdy tam nie wrócą. Biada mi!
Dobrze, że ten stan nie przełożył się na wykonywanie pracy i w tej materii jest po staremu. Dlatego dziś, huncwoty, proponuję Wam następujące pozycje:
– zupa z kapusty z pesto, pomidorami, ryżem arborio i grana padano
– gnocchi z sosem z gorgonzoli, pomidoram i natką pietruszki
– butter chicken z ryżem basmati i kolendrą
– tarta z pieczonym bakłażanem, fetą i orzechami włoskmi
– sernik nowojorski z musem malinowym.