Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

19 sierpnia 2021

Nakupiłam dziś owoców – zasadniczo to już jesiennych, no – niektóre są późnoletnie. Wśród moich zakupów, oprócz jabłek, winogron i renklod, znalazły się dwie pierwsze w tym sezonie gruszki. Spróbowałam teraz swojej – udało mi się kupić gruszkę idealną! Zawsze w takich przypadkach ogarnia mnie wielka radość – a są owoce, których kupowanie to ruletka. Gruszki w połowie należą do takich owoców, bo można poznać po zrumienieniu, czy są dojrzałe, ale nie zawsze się to udaje. Czasem, mimo czerwonej skórki, gruszka jest twarda jak kamień i musi swoje odczekać na parapecie. A chciałoby się jej od razu. Najbardziej nieoczywista sprawa jest z arbuzami melonami. Tu – mimo opukiwania i szukania najbardziej pustego dźwięku (wtedy jest najdojrzalszy), zdarza mi się zakupić produkt, bardziej przypominający smakiem ogórka gruntowego, niż dojrzałego w południowym słońcu arbuza. I w takich przypadkach zawód jest wprost proporcjonalny do oczekiwań. W końcu kupno arbuza, zwłaszcza takiego, który waży 6-7 kg, nie należy do kategorii „bułka z masłem”. Nawet jak sobie go włożę do sakwy rowerowej, to i tak muszę go donieść z kasy do roweru, a potem wtachać do mieszkania. Człowiek się napoci, nadźwiga, a potem może okazać się, że zapłacił za smak ogórka. Rozczarowanie na całej linii. Chociaż przyznaję szczerze – w tym roku arbuzy kupuję wyjątkowo smaczne – więcej rozczarowania kryło się w truskawkach.
Najpewniejsze są jabłka i późne śliwki.
Lancz w Nowym Bufecie jest równie pewny – czasem może zabraknąć deseru, ale to są odosobnione, rzadkie przypadki. Dziś wszystko jest w komplecie i już Wam przedstawiam części składowe:

  • krem brokulowy z pestkami dyni
  • chili con pavo, z indykiem, czarną fasolą, kukurydzą i ryżem
  • quesadillas – kilkanaście sztuk
  • tarta z boczniakami, duńskim serem pleśniowym, pomidorami i natką pietruszki
  • ciasto drożdżowe z truskawkami, kruszonką i orzechami włoskimi.