Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

25 lipca 2025

NAJWAŻNIEJSZE: DZIŚ ZAMYKAMY O 14:30

Dziś moja rola opiekunki dobiegła końca. Moja podopieczna zostaje przekazana w inne troskliwe ręce. Ostatni raz zatem jechałam do pracy z Bronowic. Był przyjemny chłodek, a dopompowane tył nie koło sprawiło, że na początku Karmelickiej nie skakały mi wszystkie narządy wewnętrzne po rozszczelnionym bruku. W ostatni dzień dostałam także niespodziewaną i trochę kiczowatą klamrę. Mianowicie wyjechałam z mieszkania osiem minut później i przy Bagateli byłam nie około 05:50 jak to zwykle bywało, ale o 05:58. I – Moi Drodzy – wjechałam na Rynek w akompaniamencie hejnału! Bardziej punktualnie się nie dało. Wjechałam, dodajmy, cała na czarno – w krótkich dresach i koszulce z wczorajszej jogi. No i jak tu się nie uśmiechnąć do rozpoczynającego się właśnie piątku! Piąteczku. Piątunia.
A że jeszcze dziś będę miała krótkie odwiedziny dziewczyn z Warszawy, z którymi ostatnio eksplorowałam Jelenią Górę i Śnieżkę, to dzień jawi się jeszcze przyjemniej. Może to dlatego znowu zupa, główny lancz i tarta wyszły mi wyjątkowo smaczne.
A tak wygląda dzisiejsze menu:

  • krem z soczewicy i marchewki – dodałam dziś skórkę z cytryny i zyskał fajniejszy smak i aromat
  • wegańskie kokosowe curry z przysmażonym na złoto bakłażanem, pieczoną cukinią, mini kolbami kukurydzy, fasolką szparagową i zielonym groszkiem, a do tego ryż basmati
  • OSIEM PORCJI butter chickena z wczoraj – a ci, którzy jedli (łącznie ze mną) wiedzą, że wyszedł wyjątkowo smaczny
  • tarta z pieczonym kalafiorem, oliwkami liguryjskimi i serem dobbiaco.

Jest we mnie tyle pozytywnych wibracji, że mam ochotę założyć lenonki i naszyjnik z pacyfką, ułożyć ręce w znak victorii, powieść wokół zjaranym wzrokiem i powiedzieć głosem Floryda z “Prawdziwego Romansu” Tony’ego Scotta (Brad Pitt!!😍) : PEACE&LOVE, PEOPLE!