Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

16 października 2025

Ten tydzień jest niezwykle konfudujący. Poszczególne dni tak różnią się od siebie, że nie wiadomo co myśleć. Jednego dnia przychodzi tak niewiele osób, że zaczynamy z małżonkiem swoją pół żartem pół serio starą śpiewkę pod tytułem: „Nowy Bufet się skończył”. Do 15:00 we wtorek mamy prawie wszystkie dania. Zupa i danie główne zostają na drugi dzień, o którym myślimy z niepewnością, czy towar się aby sprzeda. Przychodzi środa i nie jesteśmy w stanie się obrobić. Prawie całe jedzenie znika w szybkim tempie, koło 13:30 pojawiają się potężne braki towarowe i jest mi autentycznie przykro kiedy widzę stałych klientów, którzy przyszli specjalnie na coś, czego już nie ma.
I niby można się spodziewać że ładna pogoda zachęca do wyjścia z biura, no ale środa nie jest tym dniem, w którym odwiedza nas tak dużo osób.
Wiadomo, że czynników, które skłaniają Was do wyjścia z biura i skierowanie swoich kroków właśnie tutaj jest cała masa – zawsze rano się nad nimi zastanawiam i próbuje przewidzieć czy starczy towaru. Ale myślę, że nawet największe mózgi z AI nie stworzą tutaj algorytmów, bo jest zbyt wiele zmiennych. A Was nie da się przecież wrzucić do jednego worka – jesteście na to zbyt różnorodni i zbyt indywidualni. I oczywiście bardziej nam się podobają te dni, w których kupujecie wszystko 😍.
A propos AI, to przeczytałam dziś ciekawą rzecz, ale podzielę się z nią z Wami jutro – jest to osobna historia. A po co upychać dwie dykteryjki do jednego wpisu?
A tymczasem menu wygląda tak:

  • zupa kukurydziana z makaronem z pokrojonej w cienkie paseczki i podpieczonej na chrupiąco tortilli
  • butter chicken – kawałki kurczaka w aromatycznym sosie maślano-jogurtowo-orzechowym, z mieszanką przypraw garam masala (sama ją robię), ryżem basmati i kolendrą
  • tarta z pieczoną dynią hokkaido, pomidorami, kozim serem i olejem z pestek dyni.