
Kiedy szło się na ciechanowski cmentarz komunalny, zawsze na ostatnim odcinku kilkuset metrów ulicy Gostkowskiej szło nieprzebrane morze ludzi. W tym tłumie często mijało się jakichś znajomych, dawne nauczycielki i inne znane twarze. W tym roku po raz pierwszy tłumu nie było wcale. Czy ludzie przestali chodzić na groby swoich bliskich pierwszego listopada? A skąd! Powiększony jakiś czas temu cmentarz był pełen ludzi. Ten brak pieszych wiąże się bezpośrednio z wybudowaniem dwóch centrów handlowych w bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza. Jako że jest tam całe mnóstwo miejsc parkingowych, to osoby, które zawsze chodziły piechotą bo były korki i nie było gdzie zaparkować, powsiadały teraz w samochody. Ostatni bastion spacerowy runął. I nie pomogła nawet piękna pogoda i malownicze okoliczności żółtych i czerwonych liści. A ja minęłam tylko jednego znajomego znajomego. I to nie takiego, z którym ucięłabym sobie pogawędkę, bo nie znamy się tak dobrze, oraz nie lubiliśmy się nigdy szaleńczo.
Z zabawnych okoliczności – w pociągu konduktor strofował faceta z przedziału obok. Powiedział mu, że jeżeli jeszcze raz zapali, to go wyrzuci z pociągu. Facet na to, że lekarz mu kazał palić. „Lekarz Panu kazał? Jeśli Pan zapali, to wysiądzie pan na następnej stacji i przespaceruje się tam, dokąd pan jedzie – lekarzowi na pewno się to bardziej spodoba”. Trudno było się nie śmiać. A facet miał pooraną zmarszczkami twarz w ziemistym kolorze – wyglądał na siedemdziesiąt lat, ale pewnie nie miał jeszcze sześćdziesiątki. Jego nałóg musi być naprawdę zaawansowany. Znajoma mówiła mi kiedyś, że jej ojciec jest tak uzależniony od nikotyny, że musi wstać w nocy żeby zajarać. Myślę że to mogło być podobne stadium.
Jako że klienci już się pojawiają, przechodzę do dzisiejszego menu. Propozycje są takie:
- krem z dyni z mleczkiem kokosowym i imbirem
- QUESADILLA – grillowana tortilla z serem, szynką, cukinią, kukurydzą, sosem jogurtowo-majonezowym z wędzoną papryką + sałata z winegretem
- tarta z pieczarkami, mozzarellą fior di latte i oliwą truflową.