
Mój małżonek nie przestanie się dziwić Tłustemu Czwartkowi. Od tyłu już lat za każdym razem ze zdumieniem otwiera oczy, kiedy z cukierni obok wychodzą ludzie z kartonami. Czasem jednym, a czasem nawet trzema. Po prostu nie może pojąć, dlaczego nie można tego pączka zjeść wcześniej, albo w jakimkolwiek innym dniu w roku. Zbiorowe oddawanie się jakiejś czynności nie figuruje w jego modelu na życie, więc nie ogarnia że większość w jednym dniu chce tego samego.
Ja jestem w rozkroku – z jednej strony sympatyzuję z jego zdaniem, ale z drugiej rozumiem siłę tradycji. Oraz to, że ludzie jako wspólnota (wyobrażona czy nie – whatever) po prostu lubią robić razem rzeczy. Albo osobno, ale w tym samym czasie. Poza tym to jedna z niewielu rzeczy, które robi się tak gremialnie – czasem mam wrażenie, że coraz bardziej dominują zrywy w mediach społecznościowych, gdzie działanie jest pozorowane i sprowadza się do kliknięcia. Albo do napisania kilku zdań, jeśli usłużny algorytm postanowił podsunąć nam jakiś duży oburz, albowiem oburz najlepiej ów algorytm karmi.
A ja we wtorek rano myślałam sobie, jak w zeszłym roku Kaja przyniosła nam pysznego pączka ze Świeżo Upieczonej. I marzyłam w cichości, że w tym roku powtórzy swój wyczyn. No i kilka godzin później zjawiła się u nas z pysznym pączkiem z nadzieniem z marmolady truskawkowej oraz lukrem, kandyzowaną skórką pomarańczy i liofilizowanymi truskawkami na wierzchu. Małżonek nie wykazał zainteresowanie, więc podzieliłam sobie ten prezent na dwa dni. Dzięki 😍
A my próbujemy dziś przeciwstawiać się pączkozie, co z góry skazane jest na klęskę. Pewnie nawet rubenozy dziś nie będzie. Dlatego zachęcamy zmęczonych smażonym Drożdżem z marmoladą na skonsumowanie u nas czegoś pysznego. A takie mamy propozycje:
- harira – marokańska zupa z soczewicy i ciecierzycy
- TRZY PORCJE toskańskiej zupy pomidorowej
- curry z kurczaka i pieczonego bakłażana z masłem orzechowym, plus ryż basmati i świeżą kolendra – kremowe i pyszne
- gnocchi ze szpinakiem i gorgonzolą, posypane serem grana padano i prażonymi orzechami włoskimi
- tarta z mini pieczarkami (zobaczcie jak rozkosznie wyglądają na zdjęciu 🥰), mozzarellą, pomidorkami i oliwą truflową.