Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

16 lutego 2026

Dziś postanowiłam przypomnieć Wam smak niewidzianego tu kilka ładnych miesięcy chili con pavo. W tym celu zakupiłam produkt o nazwie „medaliony z podudzia indyka”, ponieważ podudzie smakuje mi dużo bardziej niż indycza potężna pierś. Swoją drogą słowo „medaliony” w kontekście mięsa zawsze mnie bawiło. I bardziej widzę tutaj jakiś szlachetniejszy kawałek mięsa, leciutko rozbity i uformowany na podobę koła – czyli rzeczonego medalionu. Tutaj otrzymałam spore niejednorodne kawałki, co do których miałam nadzieję, że nie posiadają tych podłużnych twardych ścięgien, które trzeba potem z mozołem wykrajać. I wiecie co? Okazały się bogate w te podłużne twarde ścięgna, które trzeba potem z mozołem wykrajać. Natrudziłam się wczoraj przy ich obróbce, nie powiem. No ale wykroiłam wszyściutko i jest samo ładne różowe mięso. I nawet nie posłałam nikomu ani niczemu soczystej wiązanki, co uważam za spory osobisty sukces.
Czilak z indykiem, papryką i fasolą kończy się robić, a tarta i zupa jest już gotowa. Dygresja: słownik zmienił mi „czilak” na „cziłała” – nie powiem że mnie to nie rozbawiło. Może kiedyś wymyślę jakieś danie, do którego spolszczona nazwa tego słodkiego mini pieska z wytrzeszczonymi mokrymi oczami będzie pasować jak ulał. Albo spytam czata dla draki, co mogłoby być taką potrawą.
To tytułem kulinarnego wprowadzenia, sterasz czas na menu:
: krem z brokułów z prażonymi pestkami słonecznika

  • chili con pavo z indyka, papryki, fasoli i pomidorów, podawane z włoskim ryżem parboiled
  • tarta ze szpinakiem, fetą, gorgonzolą i orzechami włoskimi.