
Przeziębianie się sprawia, że człowiek jedzie trochę na jałowym biegu. A tak się zdarzyło, że w ciągu ostatniego miesiąca złapały mnie dwa przeziębienia – dość męczące w swoim przebiegu. Trzeba wytrzymać cały tydzień w pracy, wspomagając się różnymi miksturami, oraz po pracy gnać prosto do domu, żeby sobie umościć wieczorne gniazdko do zwalczania infekcji. Bardzo wtedy zazdroszczę etatowcom, którzy idą wtedy do lekarza i otrzymują zwolnienie lekarskie, które pozwala im skupić się w domu na zwalczaniu wirusa. W zamian za L4 czekam niecierpliwie do piątku, żeby w weekend na serio wdrożyć zdrowienie. Oczywiście ten weekend jest trochę stracony, bo spacery i inne aktywności na świeżym powietrzu odpadają. Trochę tam czytałam, ale przy chorobie nie ma się na to ochoty. Znaleźliśmy więc sobie jakiś w miarę niezły serial, odpalając przedtem „Zakochanego bez pamięci” – film, który widziałam w żeńskiej tylko raz w kinie, czyli ponad dwadzieścia lat temu. Wtedy odebrałam go lżej, ale ten film jest dość przygnębiający. Chociaż czapki z głów przed Charliego Kaufmanem za scenariusz i przed Michelem Gondry za reżyserię.
Oglądanie sprawdza się tu najlepiej, ale tylko do pewnego stopnia – tak długie siedzenie wywołuje dolegliwości w kręgosłupie. Przynajmniej u mnie, na tym etapie życia. Chce się więc jak najszybciej wyzdrowieć, żeby sobie normalnie funkcjonować, czytam że zrozumieniem nawet trudniejsze treści i spacerować obserwując tak miłe sercu oznaki wiosny.
Aha – na Canal + wrócił kulinarno-podróżniczy serial dokumentalny ze Stanleyem Tucci, które eksploruje Włochy. Zaczęliśmy go oglądać kilka miesięcy temu, po czym po trzech odcinkach nagle ostał się jeden – trzeci w serii. Wczoraj zajrzałam tam na próbę, bo co jakiś czas sprawdzałam, czy jest z powrotem. No i jest i się go świetnie ogląda.
A skoro wszystko zdaję się wracać na swoje miejsce, to uprzejmie informuję, że i w Nowym Bufecie wszystko jest na właściwych torach. Oznacza to obecność pełnego lanczu, o którym już Was imformuję:
- krem z soczewicy i marchewki,z kminkiem i kolendrą w ziarnach
- quesadilla – grillowana tortilla z serem, szynką, cukinią i kukurydzą, sosem jogurtowo-majonezowym z wędzoną papryką i sałatą z winegretem
- tarta z pieczoną papryką, fetą i pestkami dyni.