


Jak widzicie na zdjęciach, tarcie wytrawnej uderzyła sodówa i ma zadatki na primadonnę. Pewnie fakt, że jest najczęściej fotografowanym daniem przewrócił jej w głowie i teraz domaga się specjalnego traktowania. A mnie próbuje ustawić w roli przydupasa. Muszę jasno ustawić priorytety, żeby mi nie weszła na głowę, bo już próbuje wydawać polecenia i stroi fochy.
Ale nie martwcie się – pokażę jej who’s the boss. Oczywiście zrobię to w sposób cywilizowany, bez mobbingu.
Pomyślę nad sposobem, żeby zrobić to dyplomatycznie,a póki co przedstawiam Wam dzisiejsze menu:
- florencka zupa z fasoli – dziś dodałam do niej czosnkowe grzanki
- wegańskie curry z pieczonego kalafiora i ciecierzycy, ze szpinakiem i ryżem basmati
- curry z kurczakiem, pieczonym bakłażanem, cukinią i ryżem basmati
- tarta porowa z serem lazur i orzechami włoskimi.