


14 lipca
Prezent urodzinowy małżonek dał mi już w weekend – robi tak często, bo jak już prezent jest fizycznie w domu, on nie może się doczekać aktu wręczenia. Postanowił iść za ciosem mojej fascynacji cesarskim Rzymem i podarować mi coś z kanonu. Podpatrzył u siostry pozycję C.W. Cerama „Bogowi, groby i uczeni” o dziejach odkryć archeologicznych, wydaną w latach czterdziestych XX wieku. Widzicie zatem, że to wolumen dość leciwy, ale ponoć cieszy się niesłabnącym powodzeniem i dla zainteresowanych starożytnością lektura wręcz obowiązkowa. Do momentu aktu podarowania trochę się cykał, że już ją kiedyś czytałam – znał bowiem moje wspomnienia, że jak tylko nauczyłam się czytać, ojciec podsuwał mi do konsumpcji mity greckie. Ale skoro nazwa książki nigdy z moich ust nie padła, jego szanse na zaskoczenie rosły.
A ja nigdy o tej książce nie słyszałam i tym bardziej się ucieszyłam z prezentu – że mam coś, o czym nie miałam pojęcia – ale jakbym miała, to chciałabym przeczytać.
Jak się okazało przy kartkowaniu „Bogów…”, znalazł się tam jeszcze nieoczekiwany prezent w prezencie. Oto bowiem natrafiłam na chałupniczą zakładkę, którą ktoś precyzyjnie wyciął z gazety. Ze starej gazety, takiej kolorowej kilkudziesięcioletniej – z punktu widzenia teraźniejszości wręcz starożytnej! A wiecie czego ta zakładka dowodzi? Że czyniący podśmiechujki z kalendarzy z gołymi babami w warsztatach samochodowych mogą sobie swoje heheszki wsadzić w papirus. Bo zjawisko gołej baby zaprzęgniętej do pełnienia użytecznej a zarazem galeryjnej funkcji to nie tylko faceci z warsztatu, ale również faceci – miłośnicy starożytności.
Wczoraj wieczorem skończyłam „Imperium” – teraz już tylko dwie książki dzielą mnie od Cerama.
A Was od dowiedzenie się co dziś na lancz nie dzieli już nic:
- krem brokułowy z fetą
- zupa z włoskiej kapusty
- tajska wołowina massaman z mleczkiem kokosowym, ziemniakami, ryżem Basmat i kolendrą
- wegański tażin z ciecierzycą, warzywami, suszonymi morelami, prażonymi nerkowcami, bul gurem i kolendrą
- tarta z pieczonym bakłażanem, kozim serem, pomidorkami i pesto
- dwie porcje tarty z pieczonym kalafiorem, suszonymi pomidorami i serem dobbiaco.