Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

3 sierpnia 2026

W ramach odrabiania kolejnych zaległości z Wong Kar-Waia, obejrzałam w kinie „Upadłe Anioły”. Film jest zaskakującą mieszanką surrealizmu, tarantinizmu, komedii i dramatu, sfilmowaną w bardzo ciekawy sposób.
Ogromny plus za wspaniałe scenografie – ta z pierwszych dziesięciu minut filmu jest wprost obłędna. A
Bo ścieżka dźwiękowa – nagle pojawia się triphopowy motyw, słuchasz i wiesz, że znasz. KarmaComa Massive Attack! Ale to KarmaComa po chińsku i bez refrenu, wprowadzająca lekki vibe narkotykowego tripu.
Gdybym obejrzała go wtedy, po premierze, na pewno zrobiłby na mnie kolosalne wrażenie – teraz też zrobił, ale po ćwierć wieku obejrzałam już trochę różnego towaru.
Chociaż z tym oglądaniem to bym się tak nie rozpędzała – owszem, siedziałam i większość seansu obserwowałam akcję. Ale ostatnie pół godziny to był już sen na siedząco – Frodo najpierw mnie trącał, ale potem już skupił się na filmie, a ja stałam się beztroskim dzięciołem. Kiedy zobaczyłam ostatnią scenę i zaczęliśmy wychodzić z sali, zaczęłam mnożyć pytania. Dlaczego ona jedzie z tym drugim? Gdzie jest tamten? Jaki film oglądał na okrągło ojciec tego drugiego? Okazało się, że straciłam dość kluczowe i zmieniające wszystko ostatnie kwadranse i trochę się smuciłam, ale Frodo wszystko ml naświetlił. Przy stojaku na rowery okazało się, że przypiął się obok mojego Herkulesa, którego nie poznał – nasze rowery przez cały seans pilnowały się wzajemnie. Myślę, że chciałabym go jeszcze obejrzeć, a przynajmniej przespane (daj borze, że nie przechrapane) sceny.
Było to przedwczoraj, bo wczoraj próbowałam obejrzeć kulinarny serial BBC , którego tytułu nie pamiętam. Ale nie ma czego pamiętać, bo wysiedziałam kwadrans – bardzo słabe dialogi, nieprawdopodobny wykreowany świat, sztampa.
Wracam więc do teraźniejszości, żeby zapoznać Was z dzisiejszym menu:

  • krem pomidorów- paprykowy
  • PIĘĆ PORCJI kokosowej zupy dahl
  • perski kurczak z suszonymi śliwkami, bulgurem i miętą
  • gnocchi ze szpinakiem i gorgonzolą, posypane serem Grana Padano i prażonymi orzechami włoskimi – są cztery porcje, ale jak się skończą gnocchi, to dogotujemy farfalle
  • tarta z pieczoną dynią, suszonymi pomidorami i kozim serem.