Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

17 września 2026

Po dziesięciu ktywowalismy oglądanie najlepszego serialu szpiegowskiego wszechczasów. To “Biuro szpiegów” z Matthieu Cassovitzem w głównej roli (dostępne na Sky Showtime i CDA Premium). Dobra wiadomość jest taka, że jest tak samo dobry jak za pierwszym razem. Tylko znając losy bohaterów ogląda się go zupełnie inaczej i inaczej też lokuje się swoje sympatie. Miałam tak z Maggie O’Connell w “Przystanku Alaska”, która wydawała mi się super, ale przy kolejnych seansach zaczęłam zadawać sobie pytanie: O co tej kobiecie chodzi? Albo Jimmy McNulty z “The Wire” – kibicowałam mu całym sercem, a potem patrzyłam i myślałam: Ależ to wrzód na dupie! Tudzież: Ale on odp…dala! Tutaj też przesunęły mi się akcenty, ale nie zmieniam mojej oceny 10/10. Nie jest to seria o 007, nie ma tam wartkiej akcji. To znaczy – dużo się dzieje, ale nie uwodzicie tam strzelanek, zabili go i uciekł i spektakularnych pościgów. Mimo to napięcie jest obecne prawie ciągle, człowiek siedzi wbity w kanapę. Akcent położony jest na pracę tytułowego Biura, chociaż są i wątki bliskowschodnie i wschodnioeuropejskie. Widzimy jak wygląda tworzenie legendy, szkolenie agentki, praca nad wyrwaniem swojego agenta ze szponów innego wywiadu.
Plan jest taki, że pooglądamy sobie “Biuro Szpiegów” do piątego sezonu, a w tym czasie będą nam się zbierać wszystkie odcinki “Kulawych Koni”. A “Kulawe Konie obejrzymy sobie w któryś weekend.
A propos szpiegów – Jack Lowden czyli River Cartwright z “Kulawych Koni” jest bardzo poważnie brany pod uwagę jako nowy Bond. Widziałam głosy oburzenia, ale mi bardzo pasuje. Trzymam kciuki, mając jednocześnie nadzieję, że to Amazon owe wskrzeszenie nie będzie jedną wielką porażką.
Przechodząc do garmażu głupio jest kończyć poprzedni akapit słowem “porażka”, ale spróbuję. Nasz garmaż lanczowy przedstawia się dziś następująco:

  • turecka çiorba z zielonej soczewicy i dyni – polubiliście ją, więc została z nami
  • CZTERY PORCJE zupy kukurydzianej
  • cannelloni nadziewane szpinakiem, serem ricottą i mozzarellą fior di latte, zapiekane w sosie rosè, posypane tera tym serem grana padano
  • tajską wołowina massaman z ryżem basmati, orzeszkami ziemnymi, ziemniakami i kolendrą
  • tarta z bio burakami, orzechami pecan i kozim serem.