

Dzisiaj do naszej kooperatywy dołączyła dodatkowo moja siostra Basia. To ta, która dziewięć lat temu wyprowadziła się do Gdyni. Z jednej strony zostawiła nas tutaj bez swojej obecności, ale z drugiej stworzyła miejscówkę do odwiedzin. Przyszła do nas godzinę przed otwarciem, a ja dałam jej kilka zadań. Takich, które sprawiły jej przyjemność, bo nie zagoniłam jej do ciężkiej roboty 🤪. Z kooperatywy wyszły przetarte stoliki, oraz kilka zdjęć. Basia jest w szkole fotograficznej, więc zrobiła zdjęcia z radością – wprawdzie póki co komórką, ale dzisiejsze fotografie są by Barbara Supińska. Dorzuciłyśmy też z premedytacją nasze facjaty, żeby wygenerować troszkę wyświetleń.
Jak widzicie wprowadzam Was bez lukrowania w szczegóły techniczne naszej działalności – skoro tworzymy tu potencjalną społeczność, to od czasu do czasu coś się Wam należy. W końcu wszyscy jesteście Patronami.
Weekend będziemy miały intensywny i rodzinny, bo jest nas tu więcej i zamierzamy grasować po mieście. Może nawet kogoś z Was spotkam. Tymczasem pora na menu – dziś zdążę przed dziesiątą, co bardzo mnie cieszy.
Polecamy:
- krem z buraków z jogurtem
- spaghetti aglio olio pomodoro – z długo duszonym sosem, natką pietruszki i serem grana padano
- CZTERY PORCJE wołowiny massaman z ryżem basmati, ziemniakami, mleczkiem kokosowym i kolendrą
- tarta z pieczonym bakłażanem, serem halloumi i orzechami włoskimi.


