Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

24 sierpnia 2016

  
Wybrałam się wczoraj z kumpelą na rower. Pojechałyśmy od niej z Płaszowa na Marka, do Consonni na lody. Dziewczyna jeździ jak szatan i tak mnie przeczołgała, że miałam zadyszkę. Cały czas zostawałam jakieś dwadzieścia metrów w tyle, próbując ją dogonić. Ona litościwie nie oglądała się za siebie, żeby nie triumfować nad moją niemocą. I nawet nie chodzi o to, że mam kiepską kondycję – po prostu rowerem po mieście jeżdżę sobie niespiesznie, spacerowo, nie myśląc nawet o tym zeby się wysilić (chociaż faktem jest, że ona swoim trekkingowym śmiga po Beskidzie Niskim, a ja swoim miejskim starcem podjeżdżam co najwyżej na Most Kotlarski). Po prostu już dawno przestałam traktować jazdę na rowerze jako sport – jest to dla mnie komunikacja miejska i przedłużenie kończyn. Pewnie za kilkanaście lat pojawią się człowiekorowery – złączone z maszyną na stałe. To mi przypomniało film „Crash” i jego ideę zespolenia człowieka z samochodem, ale ja nie mam względem roweru i drugiej osoby tak kosmatych myśli jakie bohaterowie tego pokręconego obrazu wprowadzali w czyny.
W tym przypadku nie mogę gładko mimochodem przejść do menu. Dlatego abstrachuję.
Ekhm. Abstrachując, dziś w menu:
– krem szpinakowy
– krem z cukini z grzankami
– farfalle alla puttanesca, czyli makaron kokardki (z włoska to motylki) z sosem z oliwek, kaparów i pomidorów, posypany serem grana padano i natką pietruszki
– tarta porowa z gorgonzolą i pestkami słonecznika
– sbriciolata ze śliwkami
– ciasto kruche porzeczkowe